Dzieci z Wałbrzycha jadą na wakacje!

Drodzy Darczyńcy,

Otóz – myślę, ze zbiórka na wakacje dzieci którymi opiekuje się Fundacja Garczyńskiej  zakończona 🙂

Policzyłam wpłaty od 1 maja do dnia dzisiejszego – jest ich 103 ! na sumę 11530 złotych. Mamy pieniądze – jedziemy nad morze!

Nie wiem jeszcze konkretnie, kto pojedzie ale chcemy zabrać 20 dzieci – tych, które najwierniej przychodzą do świetlicy i które nigdzie indziej nie pojadą na wakacje.

Skład ustali się jutro, może w piątek – czekają nas rozmowy z rodzicami.

No w tym roku ustaliłyśmy, ze rodzice mają zapisywać dzieci – niech się zmuszą do załatwienia im tego.

Wyjeżdżamy 29 czerwca i będziemy w Międzywodziu do 9 lipca.

Nie potrafię jeszcze podać dokładnego adresu – może będzie już jutro .

Podłączyliśmy się  pod wyjazd klubu judo. Dzieci jada na obóz sportowy nad morze więc my z nimi 🙂 Dzięki temu mamy opłatę za dziecko 500 złotych z dojazdem i wyżywieniem a może jeszcze z jedną wycieczką podczas obozu 🙂 Warunki wydają się korzystne – mam nadzieję, ze się nie rozczarujemy.

A poza tym – kończymy powoli remont sali ćwiczeń 🙂 panowie kończą sufit i zostanie tylko podłoga i łazienki. Powoli również finalizujemy plac zabaw – grabimy skoszoną trawę, żeby można było ustawić urządzenia placu zabaw i rozliczyć się z dotacji.

Dzieci kończą rok szkolny przejęte bo się cieszą na wakacje – chwalą się średnimi – są coraz lepsze!

Nieustannie pytają czy jeszcze kiedyś pojedziemy do Warszawy i czy będzie konkurs w przyszłym roku na średnią bo obiecują, ze będą się starały

Coraz lepiej się bawią – hitem świetlicy jest gra w państwa – miasta  a na podwórku  w chowanego.

Z radością patrzymy, jak coraz częściej bawią się maleńkie z najstarszymi.

Cieszymy się, bo zaczynają się sobą opiekować i są dla siebie lepsze, czują się bardziej razem.

Dziś po grabieniu siana – wspólnym od najmniejszych do największych – były wspólne lody.

Tak siedzieliśmy razem, trochę sobie żartowaliśmy i było nam chyba wszystkim dobrze bo nawet nikt się specjalnie nie ruszał do domu, gdyby nam p. Gosia nie przypomniała, że już 18 to chyba siedzielibyśmy dalej.

i co mam napisać

dziękuję

dziękuję,

dziękuję

itd

słowa są małe i grzęzną mi w gardle, bo kiedy patrzę na dzieci i mam świadomość jak wielka siła za nimi stoi.

Cała ta rzesza prawie setki ludzi, którym zależy na ich przyszłości, którzy pytają i dają swoje ciężko zarobione pieniądze żeby ta garstka dzieci miała przyjemność, kawałek normalnego dzieciństwa, wakacje, to łzy sie cisną do oczu

Bo co mam powiedzieć?

Przepływa przez nas jak rzeka wielka ludzka dobroć

i chyba kawałek nieba się odsłania

i chciałoby się, zeby to trwało, trwało i trwało

i od dwóch lat patrzę na ten cud i trwa!

 

Matka Marcelina kiedyś pisała

„ja, cóż tylko pióro Piszącego”

i tak się czuję

i dziękuje i najserdeczniej pozdrawiam i obiecuję, że nie zmarnujemy ani złotówki!

i modlę się za WSZYSTKICH – zwłaszcza w najbliższą sobotę bo 21 i Msza święta w intencji wszystkich

Bóg Wam zapłać!

Siostra Maria Daniela

Reklamy

Darmowy Kurier KZJ nr3 już do pobrania

Samozwańcza redakcja Kuriera KZJ jak co miesiąc przygotowała kolejny, już trzeci, jego numer. Możecie go pograć tutaj: Kurier KZJ nr3_czerwiec014

Pamiętajcie, że przygotowujemy go z myślą o nie-internetowych koleżankach. Więc jeśli możesz- wydrukuj i podaruj:).

Z tego też powodu Kurier zawiera tylko przedruki tekstów z http://www.naszKZJ.wordpress.com i nic innego… Może z czasem się rozwinie. Choć to pewnie zależy od rąk do pracy. Czyli- jeśli masz 2 h tygodniowo wolne- zapraszam do redagowania Kuriera.

Pozdrawiam

Beata Rudnicka

 

 

Niepokalanki pomagają Ukrainie

Dziś rano (03.06) wróciły z Jazłowca s. Donata i s. Wirginia, które pomagały w organizacji i przeprowadzeniu rodzinnego pikniku. S. Donata jest mistrzynią postulatu oraz uczy angielskiego. S. Wirginia na co dzień pracuje w szymanowskiej szkole jako wychowawczyni kl.  I gimnazjum, nauczycielka biologii i wychowania do życia w rodzinie. Ma na swoim koncie organizację tegorocznego  pikniku dla rodzin naszych uczennic.

Piknik na Ukrainie udał się znakomicie, a nasze podróżniczki mimo zmęczenia są ogromnie zadowolone.

Matka Wawrzyna

Czytaj więcej: http://www.niepokalanki.pl/index.php?op=info&pop=2014/001

Siostra Macieja o przedszkolu w Nowym Sączu

Przedszkole w Nowym Sączu

DSC09613_filteredPrzedszkole to także nowość w klasztorze nowosądeckim. Podobnie jak sprawa ciastkarni – idea przedszkola musiała dojrzeć. O przedszkole zabiegały władze miejskie, biskup Wiktor Skworc, a przede wszystkim rodzice.

 

Kiedy zabDSC09613_filteredrałyśmy się organizowania przedszkola spotkałyśmy się z wielką życzliwością. Stosunkowo szybko udało się nam uzyskać odpowiednie pozwolenia od Sanepidu, Straży Pożarnej i Zabytków.

 

DSC09585Parę miesięcy (dosłownie od lutego do sierpnia) trwały prace remontowe i dotyczyły wymiany całej instalacji elektrycznej w części przedszkolnej, którą trzeba było włożyć pod tynk: kable do oddymiania klatek schodowych, jak również kable prowadzące do czujek dymnych. Tam również schowało się przewody telefoniczne i internetowe, oraz kable służące do domofonów, głównie przy bramach i drzwiach wejściowych, a także przewody prowadzące do kamer. Kamery są ustawione przy drzwiach wejściowych: klasztornych – główne wejście, internackich i przedszkolnych, oraz przy dwóch bramach i przylegających do nich furtkach: od Poniatowskiego, przy kapelanii i DSC09623_filteredod Królowej Jadwigi – dawna brama gospodarcza. Wszystkie kable są rozprowadzone głównie w suterenach z wyjściem na poszczególne kondygnacje w niewielu punktach domu.

We wrześniu 2011 roku zostało otwarte Przedszkole Sióstr Niepokalanek im. Jana Pawła II.

Czytaj więcej:

http://www.niepokalanki.pl/index.php?op=fotogalerie&pop=2014nows01.img3