Co słychać u dzieci Siostry Danieli w Wałbrzychu

Moi Mili

Pomagacie dzieciakom z Wałbrzycha i często dopytujecie co u nich słychać. Oto kolejna porcja wiadomości.

Jak pamiętacie w lipcu 20stka dzieci była na wakacjach (które sfinansowaliście) w Międzywodziu, koło Szczecina. Resztę wakacji spędzały w domach, a że świetlica działała, to również codziennie przychodziły do świetlicy.

Jak też pewnie pamiętacie robimy teraz akcję wysyłania listów do świeżych gimnazjalistów (zaczynają przygodę w gimnazjum od września, i z duszą na ramieniu wybrały te lepsze szkoły). Mamy ich 4- Damiana, Nikolę i 2 Patrycje. Chodzi o listy motywujące, podtrzymujące na duchu, dodające wiary w siebie, od osób które mogą być dla tych dzieci autorytetem. (Wciąż możesz się przyłączyć – napisz do mnie a podam szczegóły o dzieciach)

I znów spisaliście się na medal. Damian dostał już 2 listy. A jako, że jest piłkarzem- jeden od rzecznika PZPN (Celinka dziękuję, że to załatwiłaśJ) Drugi od trenera młodzików piłkarzy i redaktora pisma dla trenerów (Marcin- b.b.b dziękuję).

Nikola na razie ma jeden list (Nikola chce być nauczycielką wf- więc dostała piękny list od trenerki judo  (Aga- świetny ten Twój list).

Jedna z Patrycji lubi dzieci- więc dostała list od nauczycielki chemii  (Danusia- dzięki ) i od dyrektorki przedszkola (brawo Renatko!).

Druga Patrycja na razie szuka swojego miejsca w życiu i zainteresowała się j angielskim- idzie do niej list od studentki anglistyki.

Wiem, że niektórzy z Was jeszcze piszą listy do dzieciaków (Bartek, Beata, Iwonka, Krysia, Kasia, liczę na Was) i listy powinny dotrzeć do Wałbrzycha przed 10.09. Pamiętajcie, że można wysłać listy mailem do mnie- a ja przekażę.

A co słychać w świetlicy. Oto co pisze Siostra Daniela:

—————————————————————————————————–

…. sporo się dzieje – plac zabaw już skończony – jeszcze tylko trzeba rozłożyć trampolinę i zawiesić huśtawki [Jedna z Was- Grażyna z Belgii- załatwiła dotację na ten cel- b.b.b dziękuję]

Jutro przywożą sprzęt sportowy – sala do ćwiczeń jeszcze nie gotowa bo dopiero w połowie września będzie zrobiona podłoga, ale będzie taka, jak chciałyśmy – jak szpitalne wykładziny.

Łatwo utrzymać czystość, jest antypoślizgowa, ładna i kolorowa. [ta sala to też dzięki Grażynie]

Oprócz sprzętu do fitness zamówiłam też stół do bilarda – to będzie szaleństwo – ale był tak tani, że pomyślałam sobie, że dzieciaki muszą go mieć. Tak mało jest u nas miejsc, gdzie można spokojnie zagrać i mam nadzieję, ze dzieci będą chciały grać.

W efekcie od połowy września będzie klub dla gimnazjalistów i świetlica dla dzieci z podstawówki – podzielimy je i będzie chyba dobrze 🙂

Dziś dostałam piękną paczkę – całe wyposażenie do szkoły dla chłopca: plecak, zeszyty, piórnik, pisaki i kolorowe długopisy i  nawet worek na obuwie – coś pięknego – ludzie są kochani!!!

Pozdrawiam Was serdecznie i bardzo, bardzo dziękuję.

Siostra Daniela

——————————————————————–

I jeszcze na koniec informacja o kolejnej zbiórce rzeczowej– będziemy organizować transport do wałbrzyska jakoś w listopadzie. Jeśli macie już teraz dary rzeczowe- po prostu wysyłajcie je do Wałbrzycha paczką. Przy okazji- raczej nie warto wysyłać pocztą  żywności. Paczka dużo kosztuje, a tuż koło świetlicy jest wałbrzyskie tesco, które realizuje zakupy żywnościowe przez sklep internetowy z tanią dostawą wprost do świetlicy. Wypróbowałam- działa!

W między czasie wpłaty na konto są oczywiście mile widziane, bo przecież świetlica cały czas działa, dzieci trzeba karmić, a wychowawczynie opłacać. Więc jak macie jakieś wolne fundusze to zainwestujcie w te fajne dzieciaki. Od razu- dziękuję za sierpniowe wpłaty- baaardzo się przydały.

Ręczę, że każdy grosz jest tam spożytkowany tylko na rzecz dzieci. Ta fundacja bowiem to tylko jedna zakonnica i 2 wychowawczynie. Żadnej administracji, złotych ornatów, czy samochodów. To, że od prawie 3 lat udaje się im z sensem zajmować 30stką dzieci postrzegam w kategorii cudu. Zaczęły przecież działalność bez pieniędzy. Po prostu Siostra Daniela nie mogła już patrzeć jak bardzo zaniedbane, nieszczęśliwe i głodne mogą być dzieci.

Tylko dzięki Wam udaje się to jakoś ciągnąć. Dzięki Wam może uda się wyrwać z biedy choć część z  tych dzieci. A z pewnością wszystkie będą miały choć odrobinę dobrych wspomnień z dzieciństwa. Czasem warto zawalczyć i o tyle…

 

Ściskam Was serdecznie

Beata Rudnicka, 535 41 22 97, beatar077(at)gmail.com

PS A oto dane tejże fundacji-świetlicy

Fundacja Edukacyjna imienia Siostry Wandy Garczyńskiej ( Fundacja Garczyńskiej )

https://www.facebook.com/FundacjaEdukacyjna

http://fundacja.niepokalanki.pl

Marceliny Darowskiej 1A

58-305 Wałbrzych

+48603669556

e-mail: fundacja(at)niepokalanki.pl

Konto fundacji: PKO B.P. 55102050950000500201522549

 

 

Reklamy

15 sierpnia- WNIEBOWZIĘCIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY, MATKA BOSKA ZIELNA

Cd. tradycji świątecznych – pisane dla nas przez koleżankę Barbarę Ogrodowską

————————————————————————————

 Anjeli słodko śpiewali

a barzo się radowali

Gdy Maryja w niebo wzięta

Święcili anjeli święta.

Archanjeli i anjeli

Wzjawili jej tajemności

Gdy Maryją prowadzili

A nowe pienie śpiewali..

(Początkowa część pieśni na Wniebowzięcie N.M. Panny z drugiej poł. XVw., odnaleziony przez W. Seredyńskiego, w tekach C. Walewskiego, ofiarowanych Akademii Umiejętności. Wyd. W. Seredyński, Trzy zabytki języka polskiego z drugiej poł. XV wieku. Sprawozdanie Komisji Językowej AU, t.1 1880) 

Historia i legendy.

Jest to jedno z najstarszych i najważniejszych w świąt maryjnych w roku liturgicznym, obchodzone na całym świecie przez chrześcijan Kościoła katolickiego i Kościołów Wschodnich, koptów, wyznawców prawosławia i unitów, na pamiątkę wzięcia do nieba, Najświętszej Maryi Panny, wraz z dusza i ciałem, po zakończeniu Jej ziemskiego życia.

Chwalebne Wniebowzięcie Maryi (łac. Assumptio Beatae Mariae in celum) jest wyznaną od wielu wieków prawdą Kościoła, chociaż nie wspomina o nim żadna z Ewangelii kanonicznych. Natomiast pierwsze apokryfy (czyli księgi religijne pisane w intencji uzupełnienia ewangelii Nowego Testamentu, które jednak nie zostały włączone do Kanonu Pisma Świętego), zawierające wzmianki o Wniebowzięciu, pojawiły się w końcu IV w

Już w poł. V w. chrześcijanie jerozolimscy obchodzili święto Zaśnięcia Matki Bożej. W Rzymie świętowano je od VII w. W 847 r. papież Leon IV ustanowił je świętem całego Kościoła Powszechnego i to wówczas pojawia się nazwa Wniebowzięcie.

Początkowo, także u katolików, święto obchodzone było pod wezwaniem Zaśnięcia Przenajświętszej Bogurodzicy

Pod tym właśnie dawnym i najstarszym wezwaniem (grec. Koimësis; rus.cs. Uspienije Preswiatyja Bohorodicy) obchodzą je po dzień dzisiejszy wyznawcy prawosławia i greko katolicy. Dotychczas jest to jedno z 12 największych świat Kościoła prawosławnego, poprzedzone dwutygodniowym postem, obchodzone 28 sierpnia według kalendarz gregoriańskiego; w kalendarzu juliańskim zgodnie z którym, sprawowana jest liturgia Prawosławna jest to dzień 15 sierpnia,.

Dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny ogłoszony został przez Piusa XII w 1950 r., w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus (Najszczodrobliwszy Bóg): „Niepokalana Bogarodzica zawsze Dziewica Maryja, po zakończeniu biegu życia ziemskiego, została z ciałem i duszą wzięta do niebieskiej chwały.

Dogmatu tego nie uznaje większość protestantów, argumentując, że Pismo Święte, nie wspomina o Wniebowzięciu.

Natomiast według tradycji, a także legend i podań, uznawanych przez Kościół, niepokalanie poczęta Maryja – Matka Boga, nie umarła jak każdy śmiertelnik i nie została złożona w grobie. Jej śmierć, przypominać miała bardzo głęboki sen, w który zgodnie z prawami natury zapadła u schyłku swego życia, a Jej wolne od wszelkiego grzechu, święte i czyste ciało, nie podlegające zniszczeniu, zostało wraz z duszą na skrzydłach aniołów zaniesione do nieba.

W tradycji i sztuce religijnej cud zarówno, Zaśnięcia jak i Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny inspirował poetów i artystów polskich i europejskich różnych czasów i stał się motywem ikonograficznym podejmowanym często zarówno przez malarzy ikon, jak i w dziełach wielkich mistrzów europejskich, włoskich i hiszpańskich takich jak Bellini, Giotto, Rafael, Tycjan, Tintoretto, Murillo, czy Velázqes.

Scena zaśnięcia Maryi wielkie dzieło Wita Stwosza (rzeźbiarza z Norymbergi, który w XV w. osiedlił się w Krakowie) i jego krakowskiego warsztatu przedstawiona została w ołtarzu głównym Bazyliki Mariackiej.

Ołtarz ten /tryptyk/ – arcydzieło późnego gotyku i najcenniejszy zabytek Bazyliki, wykonany w latach 1477-1489, nosi nazwę Ołtarza Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny (potocznie nazywany jest także Krakowskim Ołtarzem Wita Stwosza, lub Ołtarzem Mariackim w Krakowie)

W środkowej części tryptyku, w centralnym retablo (czyli głębokiej wnęce szafy ołtarzowej) znajduje się główna scena ołtarza. Grupa figur wyciętych z litych kloców lipowego drewna, ok. 2.7 metrowej wysokości, polichromowanych i złoconych (tak samo jak pozostałe mniejsze i większe figury, ołtarza, a jest ich ok. 200) przedstawia osuwająca się na kolana, wyraźnie słabnąca Marię, otoczoną przez apostołów i podtrzymywaną przez św. Jana.

Maria przedstawiona została jako młoda i piękna dziewczyna, zgodnie z ówczesnym, średniowiecznym ideałem piękna, a to znaczyć miało, że Jej niepokalane ciało, wolne od grzechu pierworodnego, nie mogło mieć żadnych oznak fizycznych niedoskonałości, starzenia się i cierpienia. Powyżej, w scenie Wniebowzięcia umieszczone zostały postacie Chrystusa, ukoronowanej Matki Bożej i aniołów.

Chwałę wziętej do nieba, wywyższonej ponad wszystkie chóry anielskie Najświętszej Marii Panny, wyraża także późniejszy, XVII – wieczny Hymn na dzień Wniebowzięcia Bartłomieja Zimorowicza:

 

Kto mi da pióro przeważnej orlice,

Żebym się wzbiwszy do Boskiej stolice

Mógł okiem dzisia Świętych, Świętą

Do nieba wziętą.

 

Widziałbym jako w niepojętym gminie

Zabiegły drogę wielkiej Heroinie

Jako Królową niebieska Anieli

Wdzięcznie przyjęli….

 

Któraż to dusza ukochana Bogu

Wiecznych pałaców dostępuje progu?

Przed której twarzą śliczne gwiazdy z jasną

Jutrzenką gasną?

 

Która słoneczne zapały z jasnością

Nocnej pochodni ćmi swoją światłością

Której nad wszystkie Bóg daje stworzenie

Wyższe siedzenie?

 

Tać ta Panienka, która dla głębokich

Cnót godna tronów w Empirze wysokich ,

Którą z dwunastu gwiazd przednich złożona,

Zdobi korona..

(fragmenty).

*

 

„Matka Boska Zielna złotych kłosów pełna”.

Wierzenia, zwyczaje, obrzędy

 

Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Polsce nazywane jest powszechnie świętem Matki Boskiej Zielnej. W tym dniu bowiem we wszystkich kościołach święci się płody ziemi, a przede wszystkim dojrzałe zboża i zioła (stąd wzięła się nazwa święta), warzywa i owoce, związane w bukiet, w zależności od regionu nazwany zielem, ograbką, rózgą, lub rózga ograbkową, kępką, albo po prostu bukietem.

Obyczaj świecenia ziół w święto Wniebowzięcia znany jest także w innych krajach Europy. M. in. w Czechach (w święto Matki Boskiej zwanej tam Korzenną) w Niemczech w Nadrenii, Bawarii i Szwabii (w święto Matki Boskiej Korzennej lub Zielnej), w Estonii (w święto Matki Boskiej Żytniej). Zioła i bukiety z ziół święci się także u Ormian, na Kaukazie i na Sycylii.

Święcenia ziół i pierwocin płodów ziemi, było praktyką Kościoła znaną już w III w. Było więc starsze niż samo święto i wywodzi się prawdopodobnie z tradycji antycznej. W starożytnym Rzymie 13 sierpnia był dniem obchodów ku czci bogini Diany (Artemidy) patronki pól, lasów i dzikich zwierząt W tym dniu obowiązywał zakaz polowań. Psy myśliwskie strojono w kwiaty i kwietne obroże, a bogini składano ofiary z chlebów, owoców i zbóż.

Przed przyjęciem chrześcijaństwa podobne święta połączone ze składaniem bóstwom urodzaju ofiar z płodów ziemi mieli także Słowianie. Później połączono je z religią chrześcijańską i kalendarzem świąt kościelnych.

W Polsce święto Matki Boskiej Zielnej wyznaczało zwyczajowo termin ukończenia żniw, głównie zbioru pszenicy, zgodnie z przysłowiem:

„na Wniebowzięcie zakończone żęcie”.

Dary ziemi przynoszone do kościołów do poświecenia, były więc i pozostały dotąd hołdem, który zgodnie z przechodzącym z pokolenia na pokolenie obyczajem składano Matce Bożej po zakończeniu najważniejszych w ciągu roku prac gospodarskich, nawet jeśli plon nie był obfity.

Zielnym bukietom przypisywano różne właściwości dobroczynne, lecznicze i czarodziejskie, które potęgować się miały przez ich poświęcenie w kościele i dzięki łaskawości Matki Boskiej.

Do bukietu brano więc różne rośliny, ważne dla człowieka.

Musiały się w nim znaleźć się kłosy zbóż .Często bywały to tzw. próżanki, z wykruszonymi już ziarnami.

Wkładano do bukietu różne zioła. Np. bylicę – potężny środek przeciw czarom i czarownicom, dziurawiec – leczący wątrobę, piołun – dobry na bóle brzuszne; miętę, chaber, macierzankę, dziewannę – o działaniu odkażającym i przeciwzapalnym, kopytnik i krwawnik – stosowane na niestrawność i anemię, wrotycz – zwalczający robaki i różne inne zioła polne i łąkowe, a wśród nich rośliny o nazwach ludowych „włoski”, „warkoczyki” i „pantofelki Matki Boskiej”. Większość tych roślin do tej pory znajduje zastosowanie w medycynie oficjalnej, a od wieków używano ich w lecznictwie ludowym.

Do bukietu brano także (i bierze się dotychczas) różne sezonowe kwiaty polne i ogrodowe, jaskry i nawłoć, nagietki i nieśmiertelniki, dalie, mieczyki i astry zgodnie z przysłowiem ludowym zapisanym przez O.Kolberga :

„w sierpniu każdy kwiat woła zanieś mnie do kościoła.”)

Wkładano w bukiet warzywa i owoce: wbity na patyk kartofel, marchew, lub jabłko, makówki, a także len i konopie, gałązki leszczyny z orzechami, dębowe z żołędziami, owoce jarzębiny.

Poświęcony w kościele bukiet miał wielorakie zastosowania.

Wierzono np., że można zabezpieczyć kapustę, ziemniaki, rzepę i inne późne warzywa przed szkodnikami, jeśli w drodze powrotnej z kościoła do domu pozostawi się święcone ziele w bruzdach zagonów. Zabierano je z pola dopiero po kilku dniach. (np. na Ziemi Sądeckiej).

Przyniesiony do domu bukiet przechowywany był z szacunkiem, przez rok cały, najczęściej za świętym obrazem.

Wykruszone z niego suche rośliny parzone, gotowane na wywar, lub spalone na rozżarzonych węglach, były używane w leczeniu wszystkich w zasadzie chorób u ludzi i bydła. M.in. wkładano je do kąpieli leczniczych dla chorych na gruźlicę i inne choroby płuc. Wywar z ziół poświęconych w święto Matki Boskiej Zielnej dawano do picia krowom po ocieleniu (bydlątko chętnie to pije – powiadano, np. w okolicach Podegrodzia k/ Nowego Sącza), aby oczyścić im wnętrzności, zaś dymem ze spalonych na węglach, wyjętych z bukietu suchych roślin leczono zapalenie wymienia.

Wszystkie rośliny wchodzące w skład bukietu używane były przy odczynianiu uroków. Już sama obecność w domu poświęconego bukietu odwracać miała zły omen i chronić od nieszczęść

Dymem z ziela rzuconego na rozżarzone węgle okadzano zawsze chorych ludzi i zwierzęta, jeśli podejrzewano, że ich cierpienie jest następstwem złego spojrzenia lub rzuconego uroku.

Profilaktycznie od uroku okadzano zielem drób, zwłaszcza pisklęta, na wiosnę wypuszczane na podwórko, a także trzodę i bydło po raz pierwszy wypędzane na pastwisko.

Makówki wyjęte z bukietu wkładano do kołysek dzieciom uporczywie płaczącym po nocach.(np. na pogórzu Rzeszowskim)

Ziele święcone na Matkę Boską Zielną sypano w posłanie konającego aby skrócić jego przedśmiertne cierpienia. Wraz z ziołami poświęconymi w oktawę Bożego Ciała, dawano je pod głowę, leżącemu w trumnie zmarłemu, aby odchodził i odpoczywał w pokoju.

Powszechnie wierzono, że poświecone w dniu matki Boskiej Zielnej bukiety chronią od uderzenia pioruna. Wykruszonymi z nich ziołami okadzano domy, albo palono je pod kuchnia, aby wychodzący kominem dym odpędził błyskawice.

Starty na proch susz z bukietu, dosypany do siewnego ziarna, miał chronić zboża przed burza, ulewą, wichrem i gromami.

Dotychczas w dniu Matki Boskiej Zielnej patronki ziół, kwiatów, zbóż i całej wydającej plon ziemi, będącej w swym najpełniejszym, najbujniejszym i najpiękniejszym rozkwicie, w niektórych parafiach oprócz nabożeństw kościelnych odbywają się także małe, lokalne dożynki. W przeszłości był to zwyczaj w całej Polsce powszechny. Towarzyszyły im zabawy, poczęstunki, a także kiermasze rolnicze, na których nie mogło zabraknąć najpiękniejszych, najbardziej okazałych sezonowych owoców i warzyw, (wielkich główek kapusty, ogromnych dyń najdorodniejszych jabłek i gruszek; te ostatnie można było jeść bez szkody dla zdrowia dopiero po 15-ym sierpnia) a także chlebów i bułek domowego wypieku, miodu, sera, placków, czy blinów (na Litwie i na Podlasiu) i innych tradycyjnych, lokalnych przysmaków.

*

Pielgrzymki i odpusty.

W Polsce 15 sierpnia, dzień Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny – Matki Boskiej Zielnej obchodzony był zawsze b. uroczyście. Świętowany był powszechnie, zwłaszcza przez rolników, także w latach kiedy decyzją władz komunistycznych w 1955 r., przestał być oficjalnym świętem i dniem wolnym od pracy.

Pomimo to liczne grupy pątników, rożnych zawodów i stanów, akademickie, środowiskowe i inne pielgrzymowały w sierpniu, tak samo jak i w czasach obecnych, do sanktuariów maryjnych i miejsc odpustowych, do kościołów pod wezwaniem Wniebowzięcia Matki Bożej i zwłaszcza do największego w Polsce sanktuarium Matki Boskiej Jasnogórskiej w Częstochowie.

Święto Wniebowzięcia zostało przywrócone przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w 1989 r i jest obecnie, zgodnie z ustawą oficjalnym dniem świątecznym, wolnym od pracy, zaznaczonym w kalendarzu czerwoną kartką.

Obyczaj sierpniowych pielgrzymek, idących każdego roku z miast i wsi, z każdego zakątka Polski do Częstochowy i innych miejsc pątniczych, mają więc już bardzo długą, wielopokoleniową tradycję.

Wielkie pielgrzymki, zwłaszcza pielgrzymki rolników, przychodzą także w dniu 15 sierpnia do słynnego maryjnego sanktuarium pasyjnego p. wezwaniem Matki Boskiej Anielskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej, a także do Kalwarii Pacławskiej.

W Kalwarii Zebrzydowskiej obchodom Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny towarzyszy niezwykły obrzęd, nieznany w innych regionach Polski. Jest to widowisko religijne, podczas którego w wielkiej procesji niesie się posąg Matki Boskiej spoczywający na ukwieconych marach. Na zakończenie uroczystości podnosi się go i pokazuje wiernym. Ma to być inscenizacja zarówno Zaśnięcia, jak i Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, nazywany niekiedy Pogrzebem Matki Boskiej.

Procesja jest także paradą ludowych strojów regionalnych, ponieważ zwyczajowo występują w nich grupy pielgrzymkowe rolników przybywających tu z różnych stron Polski. Jest także paradą orkiestr strażackich, które maszerują i grają na cześć i chwałę Matce Boskiej.

Ku chwale Matki Bożej przychodzący do Kalwarii Zebrzydowskiej pątnicy składają Jej różne obietnice (np. śluby abstynencji), a nowożeńcy, w ślubnych strojach, odnawiają swoje małżeńskie przyrzeczenia, nie tak dawno składane przed ołtarzem.

Nic więc dziwnego, że papież Paweł VI nazwał Polskę Ziemią Pielgrzymek, ponieważ ma największą w Europie liczbę sanktuariów pątniczych, odwiedzanych każdego roku (zwłaszcza w święto Wniebowzięcia), przez rzesze wiernych i żywe ciągle tradycje pielgrzymkowe.

*

Na Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w kościołach pod tym wezwaniem odbywają się nabożeństwa odpustowe, jak kiedyś w pobliżu świątyń rozstawiają się kolorowe kramy z pamiątkami, zabawkami i słodyczami, niekiedy także karuzele, huśtawki, strzelnice, urządza się loterie fantowe. Niegdyś była to nie tylko tradycja ale także wielka atrakcja i prawdziwy raj dla przychodzących „na odpust” dzieci. Pamiętam je dobrze z czasów mego dzieciństwa. Pamiętam odpusty odbywające się Rokitnie, w kościele pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny w dniach 15 sierpnia (odpust duży) i 8 września (odpust mały –„na Siewną”).

W swoich Podróżach do Polski Jarosław Iwaszkiewicz, tak o nich pisał:

miewam taki sen. Idziemy wszyscy z Brwinowa na odpust do Rokitna, jest 15 sierpnia, cudowny

letni dzień. Wstępuję po drodze na cmentarz i zabieram wszystkich moich/…/ i idziemy do Rokitna, a tam w miejscu kościoła stoi stupiętrowy dom i wjeżdżamy na szczyt tego domu i widzimy /…/całą okolicę i wszystkie te szlaki, którymi jadą Mokronowski z Thordwalsenem, Sienkiewicz i Chopin, i Chełmoński, i wszystkie te drogi, którymi jeździłem do Polski….(Brwinów , 1.IX, 1977)

W dzieciństwie na odpust, do Rokitna, do naszego kościoła parafialnego chodziłam na jawie; tyle że nie z Brwinowa, ale od strony wschodniej, z Józefowa, gdzie mieszkaliśmy. I ja także łatwo przywołuję w pamięci i widzę tę znajomą drogę, wielki, biały, widoczny z daleka kościół, drewnianą dzwonnicę, cmentarz ze starymi drzewami, wiekową plebanie – i „całą okolicę” i „wszystkie te szlaki” ,”wszystkie te drogi”- o których śnił i pisał Iwaszkiewicz – mnie również bardzo bliskie..

*

Cud nad Wisłą i święto Wojska Polskiego.

15 – y sierpnia, święto kościelne Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny – Matki Boskiej Zielnej, to także dzień pamięci bezprzykładnego patriotyzmu i heroicznej walki Polaków podczas napaści na Polskę, w 1920r. armii sowieckiej pod dowództwem generała Budionnego.

W wojnie obronnej polsko – bolszewickiej 1920 r. walczył także, jako młody ochotnik, mój ojciec.

O losach Polski i także Europy przesądziło wówczas zwycięstwo Polaków w Bitwie Warszawskiej, nazywanej także Cudem nad Wisłą., stoczonej w dniach 12 – -25.sierpnia. Była to decydująca bitwa tej wojny rozegra zgodnie koncepcją Józefa Piłsudskiego i przeprowadzonymi przez niego manewrami, w wyniku których rozbite zostały silne i dobrze uzbrojone wojska rosyjskiego Frontu Zachodniego, dowodzone przez Michaiła Tuchaczewskiego. Eksperci wojskowi dają Bitwie Warszawskiej 18 miejsce na liście przełomowych bitew w historii świat.

Po odzyskaniu niepodległości, w okresie II Rzeczypospolitej, 15 -y sierpnia, obchodzony był jako Święto Żołnierza – ustanowione rozkazem Ministra Spraw Wojskowych gen. broni Stanisława Szeptyckiego, nr 126 z dnia 4 sierpnia 1923:

 

„W dniu tym wojsko i społeczeństwo czci chwałę oręża polskiego , której uosobieniem i wyrazem jest żołnierz . W rocznice wiekopomnego rozgromienia nawały bolszewickiej pod Warszawą święci się pamięć poległych w walkach z wiekowym wrogiem o całość i niepodległość Polski „

 

Święta tego nigdy nie anulowano żadnym aktem prawnym. Obchodzono je nawet podczas II wojny światowej w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie i w Wojsku Polskim do 1947 r. W następnych latach obchodów zaniechano i ustanowiono Dzień Wojska Polskiego, 12 – ego października, dla upamiętnienia czynu zbrojnego I Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki pod Lenino.

Dopiero w latach 1990 –1992, zaczęto świętować Dzień Wojska Polskiego w dniu 3 maja (w rocznice uchwalenia Konstytucji majowej) .

Ustawa sejmowa z dn. 30 lipca 1992 przywróciła obchody święta w dniu 15-ym sierpnia i tego samego roku, po raz pierwszy, przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie odbyły się centralne uroczystości obchodów Dnia Wojska Polskiego.

Każdego roku 15 – ego sierpnia, na pamiątkę Bitwy Warszawskiej, we wszystkich kościołach polowych w Polsce odprawiane są uroczyste Msze Święte za poległych na polu chwały. Na cmentarzach ich pamięć czci się podczas Apelu Poległych. Przed Grobem Nieznanego Żołnierza odbywa się uroczysta Honorowa Zmiana Warty z udziałem najwyższych władz państwowych.

W 2007 r. odbyła się pierwsza po wojnie wielka defilada wojskowa, nawiązująca do tradycji II Rzeczypospolitej.

Defilady takie idące Alejami Ujazdowskimi do Belwederu, przeglądy oddziałów, historycznych i współczesnych formacji wojskowych oraz broni, pokazy samolotów i śmigłowców odbywają się teraz każdego roku.

Każdego roku uroczystości otwiera i przyjmuje defiladę prezydent Rzeczypospolitej.

*

Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny – Matki Boskiej Zielnej, wrośnięte głęboko w polską tradycję, ma więc różne wątki i całą, bogatą paletę rodzimych kolorów.

 

Wykorzystano:

 

J.Chélini, H.Brandhomme, Drogi Boże.Historia pielgrzymek chrześcijańskich, Warszawa 1996

W.Klinger, Doroczne święta ludowe , a tradycja grecko- rzymska, Kraków 1931

B.Ogrodowska, Zwyczaje obrzędy i tradycje w Polsce. Mały słownik ,Warszawa 2000

E.Potyńska [wybór tekstów] wydawnictwo z okazji 475 lat Grodziska Mazowieckiego, Okruchy pamięci, cienie, krajobrazy, Ośrodek Kultury Gminy Grodzisk Mazowiecki /brw/.

 

Strony internetowe:

 

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny – Wikipedia, wolna encyklopedia

http://pl.wikipedia.org/wiki?Wniebowzi%C4%99cie_Naj%C59Bwi%C4%tszej _Maryi _Panny

 

Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowe UAM Poznań

http://etnologia.amu.edu.pl/go.live.php/PL-H925/matki-boskiej-zielnej.html

 

Matka Boża Zielna złotych kłosów pełna – Wniebowzięcie NMPI Kurier Wileński

http://kurierwilenski.It/2014/o08/13/matka_boza_ zielna_zlotych_klosow_pelna_wniebowziecie_nmp/

Ołtarz Wita Stwosza w Krakowie – Wikipedia, wolna encyklopedia

http:/pl.wikipedia.org/wiki/0\O%c5%82tarz_Wita_Stwosza_w_Krakowie.

 

Święto Wojska Polskiego Wikipedia, wolna encyklopedia

http://www.bitwawarszawska.pl.index.php?cmd=zawrtosc&opt=pokaz&id=3

Walny Zjazd Koleżeńskiego Zjednoczenia Jazłowieckiego, 20.09 w Szymanowie

Drodzy Członkowie Koleżeńskiego Zjednoczenia Jazłowieckiego!

Zapraszamy na Walny Zjazd KZJ, który odbędzie się 20 września o godzinie 18.00 w Szymanowie. Obecność przynajmniej przedstawiciela każdego koła OBOWIĄZKOWA, ponieważ będziemy omawiać i zatwierdzać nowy statut.

W sytuacji, gdy dane koło nie może być obecne prosimy o kontakt z Prezesem KZJ Martą Mieszkowską tel. 691538512 lub Beatą Śmigierą 604080990.

Wrześniowy zjazd w Szymanowie

Serdecznie zapraszamy Wychowanki i Wychowanków placówek niepokalańskich na wrześniowy zjazd do Szymanowa, który odbędzie się w dniu 21 września 2014 r. W tym roku, z uwagi na przypadającą 75 rocznicę koronacji Pani Jazłowieckiej wyruszamy z pomocą wyobraźni na… Podole. Będziemy zwiedzać, gawędzić, kosztować regionalne potrawy, poznawać osoby, które na zawsze zapisały się w historii i pamięci.
W celach organizacyjnych: osoby, które potrzebują noclegu lub mogą mieć problem z dojazdem do Szymanowa bardzo prosimy o kontakt do dnia 13.09.2014 r. pod numer telefonu: 604080990 (Beata Śmigiera) lub 691538512 (Marta Mieszkowska).
A oto program spotkania:

Pielgrzymka wychowanek szkół niepokalańskich do Pani Jazłowieckiej w 75. rocznicę Jej koronacji, 21 września 2014 r. Szymanów

10.00 Powitanie uczestników przez m. Wawrzynę

10.15 – 11.45 Jasne słońce nad Podolem… prezentacja Tomasza Kuby Kozłowskiego z Domu Spotkań z Historią (Warszawa). Gawęda o Jazłowcu, ułanach, niepokalankach i kresowym dziedzictwie.

11.45 – 12.00           Przerwa

12.00 – 12.45 Wilczyce kresowe czyli drogi i bezdroża kobiet dzielnych – wspomnienie o s. Laurecie Wilczyńskiej – s. Benedykta

12.45-13.15 Koleżeńskie Zjednoczenie Jazłowieckie – wczoraj i dziś

13.15 MSZA   ŚWIĘTA

14.15 Obiad kresowy

15.15 Modlitwa w grobowcu za zmarłe siostry i wychowanki

15.45 Śladami starej kroniki – reportaż historyczny Joanny Wierzbickiej i Walentyny Kobluk (45 min)

 Realizatorki filmu podążają śladem przedwojennych filmowców z PAT, autorów filmu „Piękno naszych ziem wschodnich”, wyświetlanego tylko jeden raz, w sierpniu 1939 r., w Mińsku Mazowieckim. Co zmieniło się na dawnych kresach, należących dziś do Litwy, Białorusi i Ukrainy – co przetrwało, co zaginęło bezpowrotnie? By odpowiedzieć na te pytania droga wiedzie od Wilna po Zaleszczyki; przedwojenny film i zdjęcia współczesne uzupełniane są archiwaliami polskimi i ukraińskimi. Historię powstania „Piękna naszych ziem wschodnich” oraz przechowania filmu przez lata okupacji i PRL-u opowiada pan Jerzy Pfadt, syn aptekarza z Mińska Mazowieckiego, sam także aptekarz.

 

5 sierpnia- MATKA BOSKA ŚNIEŻNA, MARIA ŚNIEŻNA

Cd. tradycji świątecznych – pisane dla nas przez koleżankę Barbarę Ogrodowską

———————————————————————————————–

 Historia i legenda.

Kult Matki Boskiej Śnieżnej wiąże się z dziejami słynnej rzymskiej bazyliki Santa Maria Maggiore /Świętej Marii Większej/. Jest to jedna z czterech bazylik tzw. większych w Rzymie,(pozostałe to: Bazylika św. Jana na Lateranie, Bazylilka św. Piotra na Watykanie i Bazylika św. Pawła za Murami). Jest to zarazem pierwsza rzymska i europejska, największa świątynia pod wezwaniem Matki Bożej (która pierwotnie nosiła imię Santa Maria ad Praesepe /Święta Maria od Żłóbka/, a także pierwsze i najstarsze miejsce kultu maryjnego w Europie.

Według przekazów źródłowych i legend, miejsce pod budowę bazyliki wskazał śnieg, który w nocy z 4 na 5 sierpnia 352 r. spadł na rzymskie wzgórze Eskwilin. Wydarzenie to (śnieg w środku upalnego lata) poprzedzić miały objawienia, podczas których Najświętsza Maryja Panna ukazała się bezdzietnemu rzymskiemu patrycjuszowi Janowi i obwieściła, że jego modły zostały wysłuchane, zostanie ojcem długo wyczekiwanego potomka, za co ma ufundować świątynię pod Jej wezwaniem. To swoje życzenie i błagania ludu rzymskiego o budowę świątyni w miejscu, w którym upadnie śnieg, przekazała także ukazując się we śnie papieżowi Liberiuszowi, który w latach swego pontyfikatu (352 – 366) rozpoczął budowę bazyliki ku czci Dziewicy Maryi i Matki Boga (nazywaną wówczas od jego imienia Bazyliką Liberii, lub Santa Maria Liberiana).

Tradycje kultu maryjnego w Kościele i dalszą rozbudowę bazyliki kontynuował papież św. Sykstus III (pontyfikat 432 – 440).Miała ona być wotum upamiętniającym ogłoszony na soborze w Efezie (431) dogmat Theotokos – o Bożym Macierzyństwie Maryi i to właśnie w czasach papieża Sykstusa pojawia się znana i używana dotychczas nazwa Santa Maria Maggiore, podkreślająca rangę świątyni.

W XVI w. papież Paweł V (Camillo Borghese), w latach swego pontyfikat (1605- 1621) wybudował w bazylice, wykładaną marmurem, bogato zdobiona kaplicę (od jego rodowego nazwiska nazywaną kaplicą Borghese), w której, w ołtarzu umieszczony został, słynący cudami, bizantyjski w stylu, obraz Matki Boskiej przez rzymian nazwany Śnieżną, pochodzący prawdopodobnie z XII w. Jest to najbardziej znany i wielokrotnie kopiowany wizerunek Matki Boskiej Śnieżnej. Przedstawia on Matkę Bożą, trzymającą na lewym ramieniu Dzieciątko Jezus i obejmującą Je prawą ręka ozdobioną pierścieniem. Dzieciątko w lewej dłoni ręce trzyma Ewangelię. Wizerunek ten czczony – zwłaszcza w Rzymie – i noszący tam oficjalne wezwanie Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego)-jako że według tradycji w cudowny sposób ocalić miał miasto od pożaru – obnoszony bywał w procesjach, podczas zarazy, klęsk żywiołowych i innych niebezpieczeństw.

Początkowo kult i święto Matki Boskiej zwanej Śnieżną miały charakter lokalny. Dopiero w 1568 r. papież Piusa V, rozszerzył je na cały Kościół Powszechny.

Po dzień dzisiejszy Kościół katolicki, w dniu 5 sierpnia obchodzi święto Matki Boskiej Śnieżnej, upamiętniające rocznicę znaku jakim był śnieg spadły niegdyś, w lecie, na wzgórzu Ekswilińskim.

Każdego roku, w dniu 5 sierpnia podczas mszy św. i nieszporów, z kopuły Bazyliki Santa Maria Mggiore w Rzymie zrzucane są płatki białych róż symbolizujące zarówno tamten padający w lecie śnieg, jak i niezliczone, wyproszone łaski i cuda.

*

Świątynie p. wezwaniem Matki Bożej Śnieżnej i czczone w nich wizerunki Madonny istnieją na całym świecie.

Matka Boska Śnieżna broni od ognia, zarazy i innych kataklizmów; jest opiekunką chorych; polecają się Jej zwłaszcza osoby cierpiące na schorzenia oczu; jest orędowniczką bezpłodnych niewiast i rodziców pragnących potomstwa; patronką podróżnych, turystów i sportowców.

*

Kult Matki Boskiej Śnieżnej w Polsce.

W Polsce najbardziej znane sanktuaria i wizerunki pod wezwaniem Matki Bożej Śnieżnej, mamy:

– w Mikołowie, na Śląsku, w najstarszym, zachowanym kościele nazwanym starym. Pierwsza świątynia pod wezwaniem św. Wojciecha powstała tu w latach 1260 – 1270 i była kilkakrotnie przebudowywana. W latach 60-ych XX w. kościołowi dodano drugie wezwanie – Matki Boskiej Śnieżnej. Obecnie nosi oficjalną nazwę kościoła św. Wojciecha i Matki Boskiej Śnieżnej, która w Mikołowie i okolicy czczona jest także jako Matka Boska Mikołowska.

– w Krakowie .Jest to kościół dominikanek „Na Gródku”, ufundowany przez Anną z Branickich Lubomirską, jako wotum za zwycięstwo wojsk polskich pod Chocimiem w 1621r.

Legenda głosi, że w czasie wielkiego pożaru w 1638 r. Matka Boska z cudownego obrazu – według tradycji sprowadzonego z Rzymu i poświęconego tam przez papieża Urbana VIII – ukazała się nad kościołem i klasztorem, osłoniła je swoim płaszczem i ochroniła przed ogniem i zniszczeniem. Podobno widziano Ją także podczas potopu szwedzkiego, jak kolejny raz okryła płaszczem i ocaliła od zagłady swoje sanktuarium „Na Gródku”;

– w Przeworsku – kościół ss. Miłosierdzia, pod wezw. Matki Boskiej Śnieżnej. W 1780 r. właściciele Przeworska: Antoni Lubomirski, wojewoda lubelski i kasztelan krakowski wraz z żona Zofią z Korwinów Krasińską sprowadzili z Warszawy cztery siostry Miłosierdzia św. Wincentego á Paulo do ufundowanego przez nich domu klasztornego z kościołem, pod wezw. Matki Bożej Śnieżnej. Zgodnie z intencją fundatorów zakonnice podjęły działalność charytatywną: opiekowały się chorymi, ubogimi, podrzutkami i sierotami, prowadziły szkołę dla dziewcząt.

Jednym z najcenniejszych zabytków ich kościoła jest dotąd łaskami słynący obraz Matki Boskiej Śnieżnej, umieszczony w głównym ołtarzu. Obraz ten malowany na płótnie i następnie naklejony na deskę, replika obrazu Matki Bożej Śnieżnej z bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie, jest – według tradycji – autorstwa włoskiego mistrza z XVI w., a sprowadzony został z Włoch, przez biskupa przemyskiego Sierakowskiego. Obraz ten najpierw znajdował się w starym, drewnianym kościółku (także pod wezwaniem Matki Bożej Śnieżnej),stojącym przy drodze łańcuckiej.

Kościółek ten w 1789 r. w czasie zaborów, na polecenie władz austriackich został rozebrany. Pozyskane w ten sposób drewno i inne materiały sprzedano, a obraz przeniesiono do kościoła klasztornego ss. Miłosierdzia i tu znajduje się nieprzerwanie do chwili obecnej.

Nieprzerwanie rozwija się także kult cudownego wizerunku. Najpierw mieszkańcy Przeworska i okolic, nawiedzali tłumnie kościół ss. Miłosierdzia, aby wynagrodzić Matce Bożej Śnieżnej świętokradczą likwidację kościoła, będącego Jej poprzednim mieszkaniem, a w latach następnych także po to,aby zanosić pod Jej ołtarz i obraz swoje prośby i dziękując za otrzymane łaski.

Opiece Matki Bożej Śnieżnej przypisuje się cudowne ocalenie klasztoru, kościoła, sióstr i wszystkich ich podopiecznych, podczas I wojny światowej w 1914 r, kiedy to front przechodził przez Przeworsk, a wszyscy mieszkańcy uciekali w popłochu przed szarżującymi i łupiącymi miasto kozackimi oddziałami. Oszczędzony został tylko klasztor i kościół.

Dotychczas mieszkańcy Przeworska i okolic otaczają nabożną czcią wizerunek Madonny Śnieżnej i licznie nawiedzają sanktuarium zwłaszcza w odpust, w dniu 5 sierpnia. Tradycją stało się także nawiedzanie kościoła i modlitwa przed obrazem Matki Bożej w każdą środę, która jest tu dniem targowym i do Przeworska przybywają licznie zarówno sprzedawcy, jak i mieszkańcy okolicznych miejscowości.

– w Rzeszowie, Budziwoju czczony jest obraz Matki Boskiej Śnieżnej- Pani Budzijowskiej – patronki kościoła parafialnego i parafii. Jest to obraz nieznanego autora, z początku XVII w., malowany na dece. Najstarsza widniejąca na nim data to rok 1604. Obraz był kilkakrotnie przemalowywany, (w latach 1604, 1646 i 1830) przez trzech różnych artystów malarzy, a później poddawany także profesjonalnym zabiegom konserwatorskim.

– w Międzygórzu, w Sudetach Wschodnich, w masywie Śnieżnika, pod szczytem góry Igliczna, w osadzie należącej do wsi Wilkanów, w malowniczo położonym murowanym górskim kościółku, z końca XVIII w. zbudowanym w stylu lokalnej, śląskiej odmiany baroku, noszącym wezwanie Matki Boskiej Śnieżnej – i w ostatnich latach Matki Bożej Przyczyny Naszej Radości – czczona jest słynąca łaskami cudowna figurka Matki Boskiej – Pani na Iglicznej, Marii Śnieżnej.

Sanktuarium w Międzygórzu po dzień dzisiejszy jest znanym miejscem pielgrzymkowym. Przybywają tu pątnicy nie tylko z Ziemi Kłodzkiej i Śląska, ale i z całej Polski.

Miejsce to przyciąga także wielu turystów, miłośników górskich wędrówek, pięknych miejsc i szlaków, ciekawych zabytków i niezwykłych historii.

*

Tak jak wszędzie, kult Matki Boskiej Śnieżnej w Międzygórzu nawiązuje do bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie, będącej pierwszym miejscem kultu maryjnego oraz związanej z tym legendy o padającym w lecie śniegu.

Zgodnie z tradycją i pobożnym obyczajem mieszkańcy Ziemi Kłodzkiej i Śląska , (niegdyś austriaccy poddani) pielgrzymowali do sanktuarium Matki Bożej Śnieżnej w Mariazell w Austrii. Było to główne i najważniejsze miejsce pielgrzymkowe cesarskich poddanych, a Śląsk – jak wiadomo – podlegał wówczas austriackiej administracji.

Kiedy jednak w 1742 r. Śląsk został przyłączony do Prus, istotną przeszkodą dla pielgrzymek stała się granica, uniemożliwiająca wielu pątnikom nawiedzenie świętego miejsca.

W 1750 r. wracający z austriackiego sanktuarium wójt Wilkanowa, Krzysztof Veit przywiózł stamtąd wiernym wykonaną w drewnie lipowym, niewielką 49 cm figurkę Matki Bożej, a właściwie płaskorzeźbę, będąca ludową kopię Madonny Śnieżnej z Mariazell i zawiesił ją na wiekowym buku, rosnącym na stoku górskim, blisko szczytu Iglicznej. Figurka ta wkrótce zasłynęła cudami i licznymi łaskami. Kilkanaście lat później wielka wichura powaliła drzewo, ale figura Madonny nie uległa zniszczeniu. Uznano to za cud i palec Boży. Madonnę przeniesiono do drewnianej kaplicy, a że wkrótce nie mogła ona pomieścić wiernych przybywających tu na wieść o cudach, a zwłaszcza o cudownych uzdrowieniach, postanowiono zbudować kościół.

Kamień węgielny położony został 18 czerwca 1781r. Prace murarskie wykonał Andrzej Jäger z Międzylesia, ciesielskie – Józef Knieting z Wilkanowa. W budowie pomagali także przybywający na Igliczną pielgrzymi. Rok później zasadnicza bryła świątyni została ukończona.

22 października 1782 r wikariusz generalny arcybiskup Pragi ks. Karol Winter z Międzylesia poświęcił kościół.

Przez następne lata kościół rozbudowano dodając wieżę, krużganki, tarasy. Zbudowano także plebanię. Prace te ostatecznie ukończono w 1882 r.

W 1897r kościół otrzymał nowy ołtarz główny, wykonany w Monachium, w pracowni Mayera, witraże i polichromie.

*

W latach 1961- 1968 biskup krakowski Karol Wojtyła (późniejszy papież) dwukrotnie odwiedzał sanktuarium na Iglicznej.

Już jako papież św. Jan Paweł II, podczas swojej drugiej pielgrzymki do Ojczyzny i mszy św. celebrowanej na wrocławskich Partynicach, 21 czerwcu 1983r. dokonał uroczystej koronacji Matki Bożej Śnieżnej z Międzygórza, nadając Jej wezwanie Przyczyna Naszej Radości i mówił wtedy:

 

„Pragnę wyrazić radość, że wśród jasnogórskiej pielgrzymki, jest mi dane ukoronować cudowną figurę Matki Bożej Śnieżnej, która w Sudetach króluje i hojnie rozdaje swe łaski;

…Opiekunka ludzi dotkniętych chorobą oczu, niewiast pragnących potomstwa, turystów i sportowców -PRZYCZYNA NASZEJ RADOŚĆI

…Zbieramy dziś w jedno, składamy u Twych stóp wiarę, nadzieję i miłość, wyrażane tu i wyznawane przed Tobą od tylu dziesiątków lat, a także naszą wiarę, nadzieję i miłość – tę którą wyznawać będą przyszłe pokolenia, Bądź naszą radością, jak w przeszłości, tak również dzisiaj, zsyłaj sercom naszym łaski, tak jak płatki śniegu w górach, gdzie mieszkasz”…(fragmenty)  

 

Wykorzystano:

Urszula Janicka – Krzywda, Patron, arybut, symbol, Poznań, Pallotinum 1993

oraz strony internetowe:

 

Matka Boska Śnieżna – Wikipedia, wolna encyklopedia http//en.pl. Wikipedia, wolna encyklopedia http./Matka_Boska_%C59Anie%BCna

 

Bazylika Santa Maria Maggiore – Wikipedia, wolna encyklopedia

http//en.pl.wikipedia.org/wiki/Basilica_di_Santa _Maria _<aggiore

 

Obraz Matki Bożej i Parafia Matki Bożej Śnieżnej – Rzeszów Budziwój

http://mbsniezna.rzeszow.pl/node60

 

Bazylika pod wezwaniem Św.Ducha w Przeworsku

http://www.bazylika.przeworsk,pl//app/webroot/index.php/static_pages/view/83

 

Kościół Matki Boskiej Śnieżnej w Krakowie – Wikipedia, wolna encyklopedia

http//pl. wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Matki Boskiej %C5Anie%C5%BCnejw Krakowie /

 

Kościół św. Wojciecha i Matki Boskiej śnieżnej w Mikołowie Wikipedia, wolna encyklopedia

http//pl. wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Matki Boskiej %C5Anie%C5%Bcnej_wMiko%C5%82owie

 

Sanktuarium Marii Śnieżnej– Międzygórze – Miasteria.pl

 

Sanktuarium Marii Śnieżna- atrakcje – miedzygorze.com.pl – Międzygórze Perła Sudetów

http://miedzgorze.com.pl/atrakcje/sanktuarium_maria_sniezna.html

 

GÓRA IGLICZNA – KORONOWANE WIZERUNKI MATKI BOŻEJ

http://www.swzygmunt.knc.pl/CROWNed MARYYs/HTMs/133CROWNedMARY_GORAIGLICZNA_01.htm

Sierpniowe wyjście z warszwskim KZJ

Hej kochane  a także kochani bo jak mi ostatnio uświadomił p. Piotr Bekasiewicz, mąż jednej z nas, są przecież i wychowankowie, o których warto byłoby pomyśleć. A więc wychowankowie odezwijcie się! Was też zapraszam na nasze ” wyjścia z KZJ-em”.

A teraz o ” wyjściu sierpniowym”. Dzień był niezwykle upalny, ponadto środek wakacji, niemniej jednak zgromadziło się nas ponad 20 osób w Kinie Luna 2 sierpnia o 15.00 na film ” Powstanie Warszawskie”. Pomysł filmu jest niecodzienny: otóż wykorzystano w nim archiwalne taśmy z powstania nakręcone przez samych powstańców. Podkolorowano, dołożono dźwięk oraz napisano fabułę o losach dwóch operatorów filmowych i … gotowe.
Na osobach, które przeżyły powstanie czyli np. mojej Mamie, która jako 11 letnia dziewczynka była wtedy w Warszawie, zrobił on ogromne wrażenie. Mama przez najbliższe dwa dni o niczym innym nie mówiła tylko o powstaniu. Wszystko jej sie przypominało, przeżyła nawet małe osłabienie zdrowotne , tak że mój brat zwrócił mi uwagę iż muszę lepiej się zastanawiać nad tym na jakie filmy zabieram Mamę. Dla Niej każdy obraz, który dla mnie był tylko innym ujęciem ruin, coś mówił. A to rozpoznawała Tamkę, a to Marszałkowską a to Aleje Jerozolimskie.
Mój Wuj podsumował film krótko: ciężkie mieli warunki ówcześni mieszkańcy Warszawy.
Na mnie natomiast największe wrażenie zrobiła opowieść o samoorganizacji społeczeństwa, które stworzyło na wyzwolonych fragmentach miasta nie tylko powstańcze szpitale, garkuchnie, domową produkcję broni, wydawnictwa ale także kino a nawet teatrzyk. Podobne wrażenie zrobiło na mnie uświadomienie sobie że gdy patrzę na płonące framugi okien i drzwi kamienic to nie są to filmowe efekty specjalne ale jak najbardziej REALNE fakty utrwalone na kliszy filmowej.
Tyle przemyśleń. Może ktoś jeszcze pokusi się o przedstawienie swoich wrażeń z dotychczasowych  ” wyjść z KZJ-em”? Jestem nimi bardzo zainteresowana!
Tymczasem z powodu wrześniowej pielgrzymki do Pani Jazłowieckiej poprzedzonej w sobotę spotkaniem KZJ-u w sprawie przegłosowania poprawek do Statutu informuję iż we wrześniu nie planuje jakiegoś dodatkowego „wyjścia”. Wrażeń w Szymanowie powinno nam na miesiąc wystarczyć. Tym bardziej że już naprawdę za chwilę odbędą się sierpniowe rekolekcje wychowanek.
Iza Gomza