Październikowe wyjście z warszawskim KZJ

Kochane i kochani,

Zapraszam na październikowe wyjście z KZJ-em. 5 października 2014 r. niedziela g.10.30 kino Wisła, Ziemia Maryi, bilet 12 zl. Zgłoszenia mailowe albo telefoniczne do 28 września do mnie. Iza

P.s. kom. 503 598 100 mail izabego@poczta.onet.pl

Reklamy

Nadzwyczajny Walny Zjazd Koleżeńskiego Zjednoczenia Jazłowieckiego

Marta 2W dniu 20 września 2014 r. zebrałyśmy się w Szymanowie na nadzwyczajny Walny Zjazd KZJ, który miał na celu ostateczne przedyskutowanie, ustalenie treści i podjęcie uchwały o zmianie statutu KZJ. Dotychczasowy statut działał od momentu reaktywacji KZJ, tj od roku 1990. Zmiany warunków, w których działamy, jakie nastąpiły od tej pory wymagały dostosowania się do nowych okoliczności.

Liczny udział ( 47 osób) i obecność osobista lub przez osoby upoważnione wszystkich Kół terenowych pokazały, że temat został potraktowany poważnie i nowy statut został uchwalony.

Główne zmiany statutu idą w kierunku większego otwarcia się Zjednoczenia na nowych członków (zniesienie wymogu bycia wychowanką), oraz umożliwienia nowych rodzajów działalności i sposobów pozyskiwania środków przy jednoczesnym pozostawieniu podkreślenia specyficznego charakteru Zjednoczenia jako środowiska, które łączy „duch niepokalański”.

Mamy nadzieję, że dołączą do nas osoby, którym ten duch jest bliski i razem odnowimy Zjednoczenie nie tracąc nic z dotychczasowego dorobku i wartości.

Przewodnicząca KZJ Marka Mieszkowska

26 sierpnia- MATKA BOSKA CZĘSTOCHOWSKA ,

Cd. tradycji świątecznych – pisane dla nas przez koleżankę Barbarę Ogrodowską

———————————————————————————

PANI JASNOGÓRSKA CZARNA MADONNA – 26 sierpnia

Święto związane jest z kultem cudownego wizerunku Matki Bożej z Dzieciątkiem, znajdującego się w największym polskim sanktuarium maryjnym, na Jasnej Górze w Częstochowie.

Jest to obraz malowany na desce w typie bizantyjskiej ikony Hodegetrii v. Hodigitrii, lub jak chcą niektórzy historycy sztuki XIV wieczny obraz pochodzenia włoskiego

(W historii sztuki nazwę HODEGETRIA nosi taki oto wizerunek Matki Bożej: ..Dziecię Jezus siedzi na prawej, lub lewej ręce Matki z podniesioną w geście nauczania lub błogosławieństwa prawą ręką. Bogarodzica jest usytuowana bądź w postawie siedzącej, bądź stojącej. Twarzyczka Dzieciątka Jezus znajduje się w pewnym oddaleniu od oblicza Maryi. Istnieje pewien dystans przestrzenny, spojrzenia nie spotykają się .Dzieciątko nie zatrzymuje wzroku na Matce, lecz kieruje go lekkim odchyleniem głowy w stronę widza. Frontalnie skierowane oblicze Maryi charakteryzuje się zwykle dość surowym i majestatycznym spojrzeniem. Samo zaś określenie „hodegetria” oznacza „Tę która prowadzi”. Termin ten prawdopodobnie wywodzi się stąd, że przy ulicy prowadzącej do portu w Konstantynopolu znajdował się w kościele taki właśnie obraz Matki Boskiej.

Stefan Jan Różej ZP, Bogiem sławiena Maryja. Antologia polskiej twórczości poetyckiej o Matce Boskiej Jasnogórskiej, Rzym 1981, [za]: Aleksandra Jacher –Tyszkowa, Matka Boska Częstochowska w polskiej sztuce ludowej i popularnej, Muzeum Etnograficzne w Krakowie, Kraków 1982)

Cudowny Obraz. Legendy i historia.

Wizerunek ten wielka świętość Polaków ma długą i bardzo ciekawą, chociaż nie wyjaśnioną do końca historię.

Wiążą się z nim także liczne legendy, dość swobodnie obchodzące się z datami i faktami historycznymi. Według najstarszej, znanej i chętnie cytowanej obraz Czarnej Madonny(Jasnogórskiej) namalowany został przez samego św. Łukasza apostoła, na cyprysowych deskach wyjętych ze stołu, przy którym w swoim domu, w Nazarecie, zasiadała Święta Rodzina.

Rozwinięta wersja tej legendy głosi, że ok.320 r., nawrócona na chrześcijaństwo i wielka jego rzeczniczka, pobożna św. Helena, matka cesarza Konstantyna przywiozła obraz do Konstantynopola, (wraz z innymi świętymi relikwiami z Ziemi Świętej, takimi jak drzewo Krzyża świętego), gdzie – czczony przez Greków- przebywać miał aż do IX w., kiedy to wraz z innymi relikwiami podarowany został Karolowi Wielkiemu, wracającemu (przez Konstantynopol) z wyprawy krzyżowej. Ten z kolei podarować miał święty wizerunek księciu kijowskiemu Leonowi.

W innej wersji tej legendy z Konstantynopola na Ruś przewieźli obraz święci nauczyciele Cyryl i Metody.

W kolejnej, innej jeszcze wersji znajdujący się dziś na Jasnej Górze wizerunek Czarnej Madonny Hodegetrii trafił na Ruś ok. X w. za sprawą księżniczki Anny (siostry cesarza Bazylego i Konstantyna) zaślubionej księciu kijowskiemu w 988r. i przechowywany był w Kijowie, w skarbcu książęcym przez ok. 300 lat.

Wtedy to – czyli ok. XIV w – rozpoczyna się wędrówka obrazu do Polski i później do Częstochowy.

Wydobyty z kijowskiego skarbca przez ks. ruskiego Leona miał bowiem być przeniesiony na zamek w Bełżcu i umieszczony w zamkowej kaplicy.

Podczas oblężenia bełskiego zamku przez Litwinów i Tatarów odnaleźć go miał namiestnik krajów ruskich, pełnomocnik Ludwika Andegawena, króla polskiego i węgierskiego, książę Władysław Opolczyk, który z wdzięczności za otrzymane łaski i opiekę Matki Boskiej podczas działań wojennych, w 1382 r. ufundował klasztor paulinów na Jasnej Górze w Częstochowie i podarował zakonowi Cudowny Obraz, do którego to prawie natychmiast zaczęli pielgrzymować wierni.

Pożogi wojenne tamtych czasów nie oszczędzały obrazu i był on kilkakrotnie niszczony. Najpierw przez Tatarów oblegających twierdzę bełską, którzy przeszyli strzałą szyję Matki Boskiej. Ten ślad po strzale przedstawiony jest na niektórych starych obrazach i XVIII – wiecznych grafikach. Niszczyli obraz złodzieje, rabujący kosztowne wota i klejnoty zdobiące szaty i koronę Madonny.

Już w Częstochowie – w 1430 r. plądrujący klasztor husyci zrywając wota zniszczyli deskę i sprofanowali namalowany na niej wizerunek Matki Bożej, tnąc Jej twarz szablą. Pozostałe na niej dwie charakterystyczne rysy – przypominające blizny – nie zostały usunięte (celowo) podczas renowacji obrazu i wielokrotnych zabiegów konserwatorskich. W latach 1430 – 1434 koszty odnowy obrazu pokryte zostały z kiesy królewskiej Władysława Jagiełły, podobnie jak i ufundowane przez króla zdobiące obraz złote i srebrne blachy.

Wizerunki Matki Boskiej Częstochowskiej

Blizny pozostawione na twarzy Madonny widoczne po dzień dzisiejszy zarówno na oryginale, jak niezliczonych kopiach i replikach obrazu są nieodłączną cechą wizerunków Matki Boskiej Częstochowskiej; a mamy ich niezmierne bogactwo.

Najstarsze zachowane dziś wizerunki to wielkie, najczęściej olejne, XVII wieczne obrazy kościelne, umieszczane w ołtarzach, powstające w pracowniach artystów.

Na uwagę zasługują unikatowe już dzisiaj niewielkie, ale kosztowne obrazki malowane dwustronnie na blasze miedzianej, złoconej, zwane portrecikami, lub kaplerzami, wykonywane w XVII –XIX w. Nosiły je na piersiach pobożne osoby z tzw. wyższych stanów, a zwłaszcza idący na wojnę mężczyźni. Istnieją opowieści, jak ocaliły im życie, przed strzałem w serce, lub ciosem zadanym szablą.

Poważną wartość historyczną przedstawiają także ryngrafy, w formie tarczy, z malowanym lub rytym na blasze wizerunkiem Matki Boskiej, które rozpowszechniły się w czasach konfederacji barskiej. Są one – podobnie jak i kaplerze niezwykłym zjawiskiem w kulturze polskiej i czterowiekowej tradycji patriotycznej.

Zainteresowanych tematem odsyłam do lektury pięknego albumu ZNAK OJCZYZNY – Jasnogórski ryngraf w polskiej tradycji rycersko- żołnierskiej, autorstwa O. dr hab. Eustachego Rakoczego ZP, jasnogórskiego kapelana Żołnierzy Niepodległości. (Promocja albumu odbyła się 22 maja 2014r. w Muzeum Ordynariatu Polowego przy Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie, z udziałem Stowarzyszenia potomków Sejmu Wielkiego oraz Rodziny 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich).

Ogromna ilość wizerunków Matki Boskiej Częstochowskiej powstawała już w XVIII i XIX w. warsztatach rzemieślniczych, tzw. częstochowskich obraźników i drzeworytników, wykonujących swe prace dla pątników, nawiedzających coraz tłumniej sanktuarium jasnogórskie.

Istnieje nieprzeliczona ilość seryjnych odbitek drzeworytniczych, litografii, oleodruków oraz wykonywanych masowo i często tandetnych obrazków – pamiątek, barwnych fotografii, medalików, plakietek, (plakietkę z obrazkiem Matki Boskiej Częstochowskiej nosi Lech Wałęsa), butelek na wodę świeconą, z wytłoczonym wizerunkiem Matki Boskiej itp.

Obrazki te i pamiątki nie przedstawia większej wartości artystycznej. Świadczą natomiast o skali i powszechności zjawiska, jakim jest w Polsce kult Matki Boskiej Częstochowskiej, w którą …wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy…(Jan Lechoń, Matka Boska Częstochowska)’

Kult Matki Boskiej Częstochowskiej jest bowiem w Polsce zjawiskiem niekwestionowanym i niezwykłym, chociaż niekiedy są w nim elementy kiczu i taniej dewocji. Nie umniejsza to jednak całej jego złożonej wielkości.

Kult ten rozwijający się już w XIV i XV w. nie tylko w Polsce , ale także w krajach sąsiednich: w Czechach, na Morawach, na Węgrzech, Rusi i Pomorzu, wzmógł się zwłaszcza po na zwycięskiej obronie Jasnej Góry i klasztoru w 1655r.-jak wierzono dzięki opiece i łasce Częstochowskiej Madonny – podczas najazdu szwedzkiego na Polskę zwanego potopem. Także po ślubach złożonych przez Jana Kazimierza, który oddał Matce Bożej we władanie polską ziemie i polski naród.

Matka Boska i Jej częstochowski wizerunek, maja więc dla Polaków znaczenie szczególne.

Strzegą i bronią.

Stały się symbolem polskości.

Przypomina mi się tu jedno z opowiadań Ksawerego Pruszyńskiego Madonna Mikulińska (po raz pierwszy poznałam je ponad pół wieku w Szymanowie. Fragment. zapisany odręcznie umieszczony znajdował na wystawie maryjnej, którą . zorganizowała ją dla nas s. Grażyna. Ten błyskotliwy, pełen humoru i swady, a zarazem wzruszający tekst zrobił wrażenie na wszystkich i potem, w klasie czytała go nam w całości s. Matea).

Sięgam więc do niego po latach i przytaczam fragmenty, a głównie jego końcowe przesłanie. Opowiadanie jest o żołnierzach polskich jedenastej kompanii, która podczas drugiej wojny światowej (ok.1940r.) formowała się we Francji i czas jakiś stacjonowała w Bretanii, w malutkim Comblessac, odbywając tam swoje ćwiczenia wojskowe. Kiedy już opuszczali miasteczko, postanowili podarować jego przyjaznym, życzliwym i gościnnym mieszkańcom jakiś godny, pamiątkowy prezent.

Po burzliwych debatach przyjęto pomysł Staszka Mikuły, największego w całej kompanii wesołka, zabijaki i amatora mocnych trunków, który uważał że należy podarować im do kościoła obraz Matki Boskiej Częstochowskiej i że sam podejmuje się go namalować.

Obraz powstawał w burzliwych okolicznościach. Gdy był już wreszcie gotowy „rwał oczy” kolorami i przepychem wymalowanych jaskrawymi farbami klejnotów, wzbudzał jednak zakłopotanie i wątpliwości tych kolegów Mikuły, którzy znali się na sztuce i żartobliwie nazwali obraz Madonną Mikulińską

Za to przez kapitana, miejscowego mera, proboszcza oraz mieszkańców Comblessac przyjęty został z niekłamanym podziwem, wzruszeniem, wdzięcznością i został tryumfalnie wniesiony do kościoła.

 Znaliśmy dobrze ów kościół pisał Pruszyński – znał i on naszeBoże, coś Polskę” i wygnańcze „O Panie, który jesteś w niebie”. Ale teraz rozejrzeliśmy się po nim inaczej niż dawniej.. Majestatyczna, hieratyczna Pani patrzyła na lud bretoński swa ciemną, regularną twarzą poznaczoną bliznami, spokojna i zatroskana .. jakby wzięła na siebie i wniosła w ten przyćmiony kościółek bretoński wszystkie troski wiekowe polskiego narodu. Najwięksi niedowiarkowie kompanii (to znaczy my)..byliśmy wtedy wzruszeni na równi ..z cichymi ludźmi z Comblessac.

 

Potem wypadki toczyły się już szybko, przybierając najgorszy obrót. Hitller zajmował Francję. Jedenasta kompania rozproszyła się i rozeszła się po świecie. Niektórzy (w tym Autor) zamierzali przedostać się do Anglii i tam walczyć, ale przed odjazdem postanowili odwiedzić po raz ostatni swoje Comblessac.

 …Cicha wioszczyna, od stuleci chroniona pilnie od wszystkich dziejowych burz, teraz nagle stanęła otworem, bezbronna, czekająca z osłupieniem w oczach na swój nieunikniony, niezawodny gwałt. W kafejkach siedzieli ludzie nic nie pijąc.. milcząc. Kobiety miały oczy czerwone i opuchłe. Wystraszone dzieci wyzierały zza opłotków. Tylko radio skrzypiące z jakiegoś okna ..nadawało apel słów, które brzmiały jak werbel samotny i rozpaczny. To przemawiał z Londynu, piętnując zdradę, generał o nieznanym wczoraj jeszcze nazwisku, de Gaulle…

…Que votre Vierge vous protège – powiedziała pewna dobra dusza. Wtedy przypomniałem sobie tę Notre Vierge…O dwa kroki czerniał kościół. Wszedłem. Nie, nawet nie po to żeby się pomodlić. Ale oto w tym kościele by ślad ostatni. Znak taki czegoś, cośmy tu kiedyś przeżyli.. co już nie miało wrócić ..nigdy więcej .Trzeba było zatem pożegnać się i pokłonić.

…Nawa była pełna jak w dni największych nabożeństw. Wszystko to klęczało na ziemi, jak u nas w kościołach się klęczy, żółte świece paliły się u ołtarza, a zdrowaśki różańca sypały się żarliwie, tak jak wtedy, gdy spada na nas NIESZCZĘŚCIE. Aż na którymś z ziarenek różańca zdrowaśki ustały na chwilę, a wtedy …jeden pojedynczy głos począł wzywać: NOTRE DAME de TSENSTOHOVA. Głos łamał się na tym trudnym słowie, ale powtarzał wciąż uporczywie, jakby był przekonany, że aby być wysłuchanym tam w niebie, musi zaklinać Matkę Zbawiciela właśnie owym imieniem polskim, i że jeśli to zrobi, to wtedy Ona osłoni „TARCZĄ SWEJ OPIEKI” Polskę, Francję i owo małe, zagubione w świecie Comblessac, któremu żołnierze polscy w przechodzie tułaczym pozostawili obraz swojej Królowej, właśnie po to, aby je chronił, wspierał i strzegł.

(Ksawery Pruszyński, Opowieści, Madonna Mikulińska, PIW Warszawa 1955, s. 31-48)

 

*

Koronacje

Obraz Częstochowskiej Madonny na Jasnej Górze jest pierwszym w Polsce koronowanym wizerunkiem Matki Bożej. Dekretem papieża Klemensa XI 8 września 1717 r. ukoronowano Cudowny Obraz. Był to również pierwszy – poza Rzymem – obraz koronowany na prawach papieskich. Korony ufundował ówczesny król polski August II Mocny, ale ich nie nałożono. Przyjęte zostały dopiero i zawieszone korony przesłane w darze przez papieża (Klemensa XI).

Te papieskie korony zostały zrabowane w 1909. Ponownej koronacji obrazu koronami ofiarowanymi przez papieża Piusa X , dokonał 22 maja 1910 r. biskup Stanisław Zdzitowiecki.

W 2005 r. korony wymieniono. Koronacji dokonał tym razem papież św. Jan Paweł II. Na obraz założona została także nowa sukienka bursztynowo – brylantowa.

W 2010r. obraz otrzymał kolejne nowe korony ufundowane jako wotum narodu polskiego, poświecone i zawieszone przez papieża Benedykta XVI, podczas jego duszpasterskiej wizyty w Polsce oraz nową sukienkę wdzięczności i miłości, cierpienia i nadziei narodu polskiego.

Obecnie obraz okrywa zabytkowa sukienka rubinowa z XVII w.

*

Historia święta

Święto maryjne Matki Boskiej Częstochowskiej zatwierdzone zostało w 1904 r przez papieża Piusa X, (najpierw lokalnie dla diecezji częstochowskiej, w rycie I klasy z oktawą dla Jasnej Góry).Stało się to na prośbę wspomnianego już biskupa włocławskiego Stanisława Zdzitowieckego i polskich paulinów. Po raz pierwszy święto matki Boskiej Częstochowskiej obchodzone było uroczyście 29 sierpnia 1906 r.

W 1931r. Pius XI zatwierdził dzień 26 sierpnia dla obchodów liturgicznych świętą Matki Boskiej Częstochowskiej.

W 1956 r. w 300 setną rocznicę ślubów Jana Kazimierza, Dekretem Kongregacji Obrzędów rozszerzono je na wszystkie diecezje polskie.

Natomiast w tradycji Kościoła prawosławnego święto Częstochowskiej Ikony Matki Bożej obchodzone jest 19 marca (czyli 6 marca w kalendarzu juliańskim).

*

Po dzień dzisiejszy sanktuarium w Częstochowie i Cudowny Obraz nawiedzają nieprzerwanie rzesze pielgrzymów z całej Polski i całego świata, tak jak w pięknym wierszu Iłłakowiczówny:

 

Pójdziemy się Jej pokłonić szeroką, szeroką ławą

Późną wiosną , drogami powleczonymi kurzawą;

Pójdziemy pośród zbóż , co bławatki wyrzucają na brzegi,

wychodząc wczesnym rankiem, obierając wczesne noclegi….

Śpiąc pokotem śród modlących się i modlący się sami ..

..Pójdziemy późną wiosna polnymi i bitymi drogami

 

Uwijemy wieniec olbrzymi, wian niebieski, czerwony i płowy

Zaniesiemy go pielgrzymując wszyscy razem do Częstochowy.

Z wiernością Czarneckiego, z Kordeckiego sercem płonącym

Pójdziemy do naszej Matki , my dzieci Jej miłość czujące…

(Kazimiera Iłłakowiczówna, Wiersz na cześć Matki Boskiej Częstochowskiej , fragment)

*

Wykorzystano:

Z dawna Polski tyś królowa. Przewodnik po sanktuariach maryjnych. Koronowane wizerunki Matki Bożej 1717-1985. Materiały zebrały i opracowały

  1. M.Grażyna, Od Wszechpośrenictwa Matki Bożej
  2. M. Gizella, Od Niepokalanego Serca Maryi  

Niepokalanki  

 Aleksandra Jacher –Tyszkowa, Matka Boska Częstochowska w sztuce ludowej i popularnej, Muzeum Etnograficzne w Krakowie, Kraków 1982

 Urszula Janicka – Krzywda , Patron – atrybut- symbol, Pallotinum – Poznań 1993

 Tomasz Jodełka (układ), Polska poezja maryjna. Antologia. Niepokalanów 1948

 Barbara Ogrodowska, Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce. Mały słownik, Verbinum -Warszawa 2000

 Internet:

Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej- Wikipedia, wolna encyklopedia

http://pl.wikipedia.org/wiki/Obraz _ Matki _Boskiej _Cz%C4%99stochowskiej

Pobierz darmowy Kurier KZJ nr 5

Jak pewnie pamiętacie Koleżeńskie Zjednoczenie Jazłowieckie (czyli stowarzyszenie wychowanek niepokalańskich) powołało do życia periodyk Kurier KZJ- gazetkę, która ma za zadanie informować nasze środowisko o tym co się dzieje w poszczególnych kołach, w zarządzie, u Niepokalanek, co robimy, co planujemy.

Pobierz bezpłatny egzemplarzKurier KZJ nr5_wrzesien2014

W najnowszym numerze znajdziecie między innymi:

  1. Zaproszenie na zjazd KZJ , Szymanów 20.09
  2. Zaproszenie na zjazd wychowanek w 75 rocznicę koronacji Pani Jazłowieckiej, Szymanów 21.09
  3. Informację do słychać u dzieci Siostry Danieli w Wałbrzychu

Jeśli znasz nie-internetową koleżankę- wydrukuj proszę Kuriera i jej podaruj.

Beata Rudnicka