Lekcja gościnności (niezamierzona)

Praca na konkurs W łączności do Wieczności.

Autorka: Grażyna Gorecka Szymanów (1965-1969)

smichalinaW czasach szymanowskich lubiłam i szanowałam siostrę Michalinę, ale nie zawsze rozumiałam jej wypowiedzi.

Szczególnie lekcje religii były dla mnie za trudne. Talk naprawdę zaprzyjaźniłam się z siostrą kiedy byłam już studentką filologii polskiej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Przyjeżdżałam do siostry do Wrzosowa na długie rozmowy. Siostra umiała słuchać, a potem delikatnie doradzić, ustawić wszystko w Bożym Świetle.

Przyjechałam kiedyś wiosną. Pamiętam, że był to piątek. Zanim zaczęłyśmy rozmawiać siostra zadbała o poczęstunek. Czego tam nie było na stole… same „postne” smakołyki – kluseczki, śmietana, owoce, ciasteczka…Siostra nie ustawała w przynoszeniu coraz to nowych dań. „jedz dziecko, wy studenci to zawsze jesteście głodni”.

Częstowała z taką serdecznością, że aż ogarniało mnie wzruszenie.

A potem rozmawiałyśmy, rozmawiałyśmy i tym rozmowom nie było końca. Balsam dla skołatanej młodzieńczej duszy.

Nastał czas pożegnania gościnnego niepokalańskiego domu. Przybiega do mnie  rozpromieniona siostra Michalina. Jest tak czymś zaaferowana, że aż nie może mówić i złapać tchu. – Siostro, co się stało?

– Grażynko, stał się CUD !!! Zdumiona słucham w napięciu. – Nie miałyśmy dziś w klasztorze ani grosza i żadnych widoków na jakiekolwiek pieniądze i wyobraź sobie przyszedł listonosz i przyniósł przekaz z pokaźną sumą. Zupełnie się tego nie spodziewałyśmy…

Łzy stanęły mi w oczach,  siostra karmiła mnie tak, jakby dom płynął mlekiem i miodem…

Nigdy nie zapomnę tej niezamierzonej lekcji gościnności…

Z siostrą Michaliną korespondowałam długie lata, do dziś przechowuję jej piękne, serdeczne listy. Spotkałam się z nią po raz ostatni w Nowym Sączu, kiedy już nie poznała mnie, ale i tak obdarzyła serdecznością.

Pamiętam też siostrę w sądeckiej kaplicy, modlącą się z niesłychaną gorliwością, wpatrzoną w postać Pani Jazłowieckiej, promieniowało od niej niesłychane uduchowienie. To była dla mnie kolejna lekcja jak należy się modlić, żeby ta modlitwa emanowała na innych.

Odpoczywaj w pokoju droga siostro Michalino !

 

 

Reklamy

Odpowiedz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s