Słodki „grzech” siostry Ireny

Praca na konkurs W łączności do Wieczności.

Autorka: Grażyna Gorecka Szymanów (1965-1969)

napoleonkaNiezapomniana siostra Irena była częstym gościem w moim domu. Znienacka dawała znac, że właśnie jutro będzie w Lublinie i chce się spotkac z naszym Kołem. Zwykle ciężko nam się zebrac, bo jesteśmy trochę „od sasa do lasa” (jest nas mało, jestesmy w różnym wieku, mieszkamy w różnych stronach miasta…) ale przyjazd siostry Ireny to była niesłychana mobilizacja, nie było już żadnych przeszkód, kto żyw przychodził na ul. Stefana Okrzei.

    Te spotkania były  radosne, siostra Irena zawsze miała coś ważnego do powiedzenia, wspólnie modliłyśmy się, rozmawiałyśmy, no i oczywiście częstowałyśmy składkowymi smakołykami. Pewnego razu  Ania Bielińska (sądecczanka) przyniosła ogromną blachę upieczonych własnoręcznie napoleonek. Było też inne jedzenie, ale napoleonki, to był prawdziwy hit (najlepsze na świecie !). Cieszyłyśmy się, że jesteśmy razem, że mamy sobie tyle do powiedzenia, że jest nam ze sobą tak dobrze. Czas szybko mijał, zrobiło się późno i goście rozeszli się do domów. Zostałysmy we dwie z siostrą Ireną.

– Siostro, co podac na kolację ? na co ma siostra ochotę ?

– Grażynko, zostały jeszcze napoleonki ?… (zostały !)

Następnego dnia rano przygotowuję śniadanie. Siostra popatrzyła i… z pewną nieśmiałością zapytała : ” a napoleonki ? ”

Po sniadaniu siostra nagle zasępiła się, posmutniała. – Siostro, co się stało ?

– Wiesz Grażynko, zgrzeszyłam grzechem obżarstwa (napoleonkowego oczywiście !)…..

No cóż Jan Paweł II wspominał kremówki, a siostra po prostu przepadała za napoleonkami (może to też był smak dzieciństwa ?).

O śmierci i pogrzebie siostry Ireny dowiedziałam się po powrocie z urlopu. Żałowałam bardzo, że nie mogłam pożegnac się z Nią w Szymanowie. Ale siostra Irena… sama przyszła się pożegnac. Weszłam do mieszkania z listem o siostry odejściu i nagle poczułam jej obecnośc, stała z tyłu za mną, jej obecnośc była tak mocno wyczuwalna, że odruchowo obejrzałam się… i zmówiłam „Wieczny odpoczynek racz jej dac Panie”.

 

 






Pozdrawiam,
Ewa

 

Reklamy

Odpowiedz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s