Matki Boskiej Gromniczej- 2 lutego

Barbara Ogrodowska

 ŚWIETO OFIAROWANIA PAŃSKIEGO i OCZYSZCZENIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY – MATKI BOSKIEJ GROMNICZNEJ -2 lutego

 Kilka słów historii.

14211591489_1bedef251f_zŚwięto OFIAROWANIA JEZUSA W ŚWIĄTYNI i OCZYSZCZENIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY, (czyli Jej rytualnego wywodu, obowiązującego wszystkie kobiety po odbytym porodzie), w Polsce zwane także świętem MATKI  BOSKIEJ GROMNICZNEJ ma swe początki w tradycji staro żydowskiej, zgodnie z którą każdy syn pierworodny, w czterdziestym dniu życia, winien być zaniesiony do świątyni jerozolimskiej, położony na rękach kapłana i ofiarowany Bogu.

Obrzęd ofiarowania łączył się zawsze z ceremonią wywodu czyli oczyszczenia matki z poporodowej zmazy. Był to rytuał znany i praktykowany we wszystkich czasach, w różnych kulturach i różnych miejscach świata. Także w tradycji żydowskiej, nakazującej kobietom, aby gdy upłyną czterdzieści dni od urodzeniu dziecka, udawały się do świątyni, składały tam ofiarę z baranka, a ubogie z pary gołębi lub synogarlic i poddawały się religijnej ceremonii oczyszczenia po odbytym porodzie.

Obszerny opis tej tradycji znajdujemy w ewangelii św. Łukasza:

 Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim:

„Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświecone Panu.”

Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic, albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.

A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Z natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:

 „Teraz o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela” (…)  

Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach(…).Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy.

(Łk 2, 36-38)

W Kościele święto Ofiarowania Jezusa w świątyni i Oczyszczenia Jego Matki, Najświętszej Maryi Panny obchodzone było b. wcześnie, bo już w IV wieku. W Jerozolimie celebrowane je jak tylko ustały prześladowania chrześcijan, a ich religia (chrześcijaństwo) zalegalizowana została przez cesarza Konstantyna Wielkiego.

(ABC chrześcijanina, s.254 i n; Zaleski,/ks/ s. 118).

W V w. święto Ofiarowania obchodzono zarówno w Kościele wschodnim, jak  i zachodnim, najpierw pod nazwą Hypapante, (Spotkania), na pamiątkę pierwszego spotkania Syna Bożego i Odkupiciela z Jego ludem, w osobach starca Symeona i prorokini Anny. Później – przez czas jakiś – nazywano je Świętem Symeona.

W VI w. utrwaliła się używana dotychczas nazwa Ofiarowania Pańskiego.

W VII w. w Rzymie do obchodów święta wprowadzone zostały procesje ze świecami.

 W X w. procesje te były już stałym elementem ceremonii religijnych w różnych prowincjach Kościoła, a niesione w nich świece stały się symbolem ofiarowanego w świątyni małego Jezusa, w którym starzec Symeon rozpoznał Syna Bożego

Płonące, pobłogosławione świece miały zastosowanie w rożnych obrzędach liturgicznych, jako znak światłości Bożej, światła wiary i światłości wiekuistej.

( Berger , s.108; Syczewski /ks/, s.281-282; ABC chrześcijanin, s.312; Zalewski /ks/, s.117-119).

Tradycje polskie

W Polsce Ofiarowanie Pańskie i Oczyszczenia Najświętszej Mary Panny  obchodzone jest przede wszystkim jako uroczystość maryjna, nazywana potocznie świętem Matki Boskiej Gromnicznej, ponieważ w tym dniu we wszystkich kościołach, podczas nabożeństw święci się świece woskowe zwane gromnicami.

W tradycji polskiej Matka Boska Gromniczna patronuje różnym ludzkim zmaganiom, w trudnym zimowym czasie, także zmaganiom z groźnymi żywiołami; zaś świecom poświeconym w kościele w dniu Jej święta, z dawien, dawna przypisywano niezwykłą moc dobroczynną i magiczną.

Ich płomień miał chronić przed uderzeniem pioruna: gromami i błyskawicami (i stąd zapewne wzięła się polska nazwa gromnica); klęskami żywiołowymi i wszelkim złem; bronić ludzi i ich trzody przed wilkami, oziminy przed wymarznięciem, domy przed pożarem, odwracać czary, złe uroki, niweczyć choroby, wspomagać konających w ich ostatnich chwilach.

Grube świece – gromnice, odlane z czystego, białego lub jasnożółtego, najlepszego i najszlachetniejszego wosku, ozdobione naklejonymi kolorowymi obrazkami z wizerunkiem Matki Boskiej, białymi, lub błękitnymi wstążeczkami oraz  zielenią, zapalone i poświecone w kościele, przynoszono więc do domu, a ich płomieniem kopcono znak krzyża na belce stropowej.

Tę pobożna praktykę w XIX w. przedstawił Michał Elwiro Andriolli na jednym ze swych sztychów, poświeconych obyczajom polskim, publikowanym w wielu książkach i ówczesnych czasopismach.

Od palącej się przyniesionej z kościoła gromnicy rozniecano – wygaszone wcześniej – wszystkie ognie domowe: w kuchni, piecu, „wiecznej” lampce oliwnej przed świętym obrazem, po to aby błogosławieństwo Boże spływało na dom i jego mieszkańców.

W tej właśnie intencji czynią tak dotychczas starsze, pobożne osoby, przywiązane do tradycji, niosąc do domu, po mszy św., płonące gromnice i rozpalając nimi domowy ogień (dzisiaj jest to już najczęściej płomyk kuchenki gazowej).

*

Niegdyś, zwłaszcza na wsi, podczas gwałtownej burzy, huraganu czy gradobicia stawiano zapaloną gromnicę na oknie, lub stole. Zbierali się przy niej i wspólnie modlili wszyscy domownicy. Niekiedy z płonąca gromnicą obchodzono całe obejście, wierząc, że chroni to przed uderzeniem pioruna, przed ogniem i zniszczeniami. Poświęcone gromnice zapalano również w czasie zarazy jak nazywano groźne epidemie chorób zakaźnych i pomory bydła, trzody i domowego ptactwa.

*

Cienkie kawałki gromnicy złożone na krzyż, lub zdjęte z niej zastygłe krople wosku (a także monety, garść zboża i rożnego poświęconego ziela) wkładano pod węgły budowanego domu i w otwory (zwane stępkami),specjalnie wydrążone w belkach, aby w nowym domostwie wszystkim dobrze się wiodło i bezpiecznie mieszkało (zwyczaj ten praktykowany bywał na Ziemi Białostockiej).

*

Gromnica miała zastosowanie w różnych tradycyjnych, domowych praktykach leczniczych. Na Podlasiu np. dzieciom chorującym na uszy płomieniem gromnicy opalano końce włosów w przekonaniu, że jest to zabieg wielce skuteczny.

Na Ziemi Rzeszowskiej natomiast pasemko lnu okręcone na gromnicy i wraz z nią poświecone w kościele, palono nad chorymi cierpiącymi na różę, ognipiór i rożne płomienice, czyli ostre stany zapalne skóry z rozległym, bolesnym i piekącym rumieniem.

Połykano, albo wdychano dym zgaszonej gromnicy, aby zapobiec psuciu się i bólowi zębów oraz chorobom gardła i była to praktyka w całej Polsce powszechna.

*

Zapaloną gromnicę wkładano w ręce umierających, aby skrócić im mękę konania i aby jej blask prowadził ich bezpiecznie na wieczny spoczynek.

Gromnicę zapalano zawsze kiedy do śmiertelnie chorego przychodził ksiądz z wiatykiem i ostatnim namaszczeniem (sakramentem chorych), czyli jak dawniej mawiano – z Panem Bogiem. Była ona bowiem ważnym, nieodzownym atrybutem godnej, chrześcijańskiej śmierci.

Gromnica towarzyszyła więc ludziom i wspomagała ich, przez całe życie, w różnych okolicznościach, w obliczu każdego zagrożenia i niebezpieczeństwa.

***

Święto Matki Boskiej Gromnicznej przypada w połowie zimy, w porze pewnego przełomu, a ludowe przysłowie powiada:

Gromnica zimy połowica.

Bo chociaż w lutym można spodziewać się jeszcze śnieżyc i tęgich mrozów, chociaż zima daje się ciągle we znaki i ludziom i zwierzętom, zwłaszcza tym dziko żyjącym, a inne przysłowie mówi:

Na Gromnice łataj, (albo szykuj) chłopie rękawice 

to jednak dzień staje się już dłuższy. Mówiono więc, że

W Gromniczną robak śpiący w ziemi obraca się na druga stronę

tzn. powoli budzi się i sposobi do opuszczenia swojej, zimowej kryjówki. Na Pomorzu powiadano:

W Gromniczną musi po raz pierwszy wzlecieć w niebo i odezwać się skowronek, chociażby mu główka miała pęknąć od mrozu.

Były to wszystko zapowiedzi zbliżającej się wiosny, chociaż nikłe jeszcze i nieśmiałe.

W święto Matki Boskiej Gromnicznej wróżono zatem o pogodzie i zależnym od niej urodzaju, obserwując niebo i same gromnice.

Powiadano więc :

Gdy z gromnicy ciecze, zima jeszcze się powlecze.

Gdy w kościele gromnica skwierczy będzie rok burzowy.

Gdy w Gromnicę mróz – szykuj chłopie wóz.

Gdy w Gromnicę miękko – szykuj sanie prędko.

Gdy w Gromnicę roztaje – będą marne urodzaje    

Gdy w Gromnicę jasno – będzie w gumnach ciasno.

Gdy w Gromnicę dzień pogodny – będzie roczek miodny.

Gdy w Gromniczna gęś z kałuży pije, to na Roztworną (25 marca)owca trawy uskubie .

***

W Polsce ze świętem Matki Boskiej Gromnicznej splotły się liczne wierzenia i legendy ludowe.

Najbardziej znana i chyba najpiękniejsza opowiada o Matce Bożej, która w ciemną, mroźną noc lutową, z zapaloną gromnicą w dłoni, chodzi po leśnych i  polnych drogach, bezdrożach i miedzach, a światło niesionej przez nią świecy rozprasza groźne, zimowe ciemności.

Patrzy czy wicher nie zdmuchnął śniegu z ozimin i pilnuje żeby nie wymarzły. Oświetla drogę zbłąkanym w nocy podróżnym. Broni ludzi i ich trzody przed wygłodzonymi, drapieżnymi wilkami, zakradającymi się nocą do ludzkich zagród, ale i wilkom, tak jak wszystkim stworzeniom zabłąkanym, opuszczonym, zziębniętym i głodnym okazuje miłosierdzie i bierze je w opiekę.

Legenda ta, inspirująca artystów różnych czasów (a wśród nich Piotra Stachiewicza, malarza Matki Boskiej i polskich tradycji świątecznych oraz wielu dawnych i współczesnych twórców ludowych), stała się także natchnieniem i poetyckim tworzywem dla Kazimiery Iłłakowiczówny i jej wiersza o wilku gromnicznym, obłaskawionym przez Matkę Boską. Wiersz osnuty na tej legendzie jest najprawdziwszą opowieścią ludową poddaną niewielkiej tylko, niezwykle subtelnej, literackiej obróbce.

Przywodzi on na myśl opowieści zwane „Kwiatkami” o „Biedaczynie” – św. Franciszku z Asyżu i jego przyjaźni z groźnym „bratem wilkiem” z Gubbio.

Wiersz Iłlakowiczówny z pewnością dorównuje urodą legendom włoskim, a przy tym jest to utwór na wskroś polski, mocno zakorzeniony w naszej tradycji, obyczaju, krajobrazie i folklorze. Zachowuje bowiem język ludowego podania zwięzły i jasny, oraz prosty morał, (kiedy to Matka Boża roztrząsa sumienie zarówno groźnemu wilkowi, jak i poszkodowanym przez niego wieśniakom). Zachowuje więc całą mądrość, przesłanie i poetykę ludowej baśni.

 

Szła Najświętsza przez bór Panienka,

miała płaszcz błękitny, białą sukienkę.

I szło wilczysko chytre, przyczajone, przemarznięte

za Panną Świętą.

 

Wilka szukali z kłonicami

jak go znajdą kości mu połamią:

zeżarł zeszłej zimy ciele białe, prześliczne

W samą Gromniczną !

 

Spotykają chłopi świętą podróżną

pozdejmowali czapki, patrzą – na próżno:

„Wybacz nam Pani wspaniała

czyś wilka gdzie nie widziała?

Zjadł on sierocie Jasi jagnię chude,

zagryzł wołu w stajni i psy po budach.

Wielka Twa łaska Matko, straszna jego ohyda,

więc nam go wydaj!”

 

„Anim go szukała ani go wydam

Patrzcie lepiej po sercach, to wam się przyda,

bo tam to właśnie, a nie śród leśnych ścieżyn

wilk leży!”

 

Poszły rosłe chłopiska milcząc do chałup,

Ogląda się Panienka po śniegu białym,

ogląda się wszędzie, aż spod płaszcza Jej milczkiem

wylazł łeb wilczy.

 

„ A tuś mi dławco jagniąt bezbronnych

Katom cię wydać byłabym skłonna ,

Tylko że nad twą wilcza niedolą

serce mnie boli.

 

Skoroś sam znalazł moją opiekę

zostań już przy mnie, bo gdzie uciekniesz?!

Będziesz mi za to roztropnie służył

zimą w podróży”.

 

Odtąd chodzi wilk z Matką Najświętszą wiernie

przez śniegi puste, zawianie ściernie ,

pełniąc wśród nocy mrocznych i długich

różne posługi.

 

A kiedy jasną gromnicą świeci

Panna Przeczysta pośród zamieci,

tuż i Gromniczny Wilk za swą Panią

jarzy ślepiami.

(K.Iłłakowiczówna, Wilk Gromniczny ze zbiorku: Słowik litewski )

***

2 lutego, w święto Matki Boskiej Gromnicznej, w kościołach po raz ostatni rozbrzmiewają kolędy. Jest to wspomnienie i ślad dawnej liturgii, zgodnie z którą cykl obchodów świątecznych Bożego Narodzenia trwał aż do święta Ofiarowania Pańskiego.

Zgodnie z tradycją, święto Matki Boskiej Gromnicznej wyznacza koniec wizyt kapłanów w domach parafian, czyli corocznego chodzenia po kolędzie.

Niegdyś wyznaczało także – i to nieodwołalnie – koniec obchodów kolędniczych, towarzyszących im występów, wesołych pochodów, zabaw i psot.

Około 2 lutego kończyły się, albo dobiegały końca, taneczne zabawy i maskarady  karnawałowe, chociaż ostateczny ich kres zwyczajowo przypadał w zapustny – „ostatkowy”- wtorek przed Środą Popielcowa.

W Polsce zatem dzień Matki Boskiej Gromnicznej tradycyjnie zamykał czas długiego – czterdziestodniowego świętowania i obchodów cyklu obrzędowego Bożego Narodzenia, bogatego w różne treści i wątki, różne tradycje, legendy i niezliczone polskie obyczaje.

***

 LITERATURA

 ABC chrześcijanina. Mały słownik, Warszawa, Verbinum, 1996

 R.Berger, Mały słownik liturgiczny, Poznań 1995

 Frankowski, Kalendarz obrzędowy ludu polskiego z reprodukcjami, Warszawa 1928

Z.Gloger, Encyklopedia staropolska, Warszawa, Wiedza Powszechna, 1974(reedycja)

 T.Jodełka, Polska poezja maryjna. Antologia. Niepokalanów 1949, Nakładem Centrali” Milicji Niepokalanej.

 F.Kotula, Przeciw urokom. Wierzenia i obrzędy u Podgórzan, Rzeszowiaków, Lasowiaków, Warszawa, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1989,

 K.Kwaśniewicz, Zwyczaje doroczne górali podhalańskich, wczoraj i dziś,

Nowy Sącz, Sądecka Oficyna Wydawnicza , 1996

 B.Ogrodowska, Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce. Mały Słownik, Warszawa, Verbinum, 2000, 2001

 taż, Święta polskie. Tradycja i obyczaj, Warszawa, Alfa Vero, 1996, 2000.

 taż, Radość wszelkiego stworzenia. Rzecz o Adwencie i Bożym Narodzeniu. Historia. Tradycja. Obyczaj polski. Warszawa, Verbinum, 2008

 Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Biblia Tysiąclecia, Poznań, Wydawnictwo Pallotinum, 1980

 T.Syczewski, ks, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia okresu Adwentu i Bożego Narodzenia w regionie nadbużańskim, (rozprawa habilitacyjna) Drohiczyn, Drohiczyńskie Wydawnictwo Diecezjalne, 2002  

 B.Stelmachowska, Rok obrzędowy na Pomorzu, Toruń 1935

Zaleski SDB, Rok kościelny, Warszawa, Wydawnictwo Salezjańskie 1989

PHOTO by Jarosław Pocztalski

Reklamy

Odpowiedz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s