Spotkanie Alumnatek z wychowankami

_DSC1310Obecnie alumnatkami – profeskami czasowymi są siostry, które nie były wychowankami naszych placówek, natomiast tematem ich tegorocznego zjazdu była wspólnota. Jak przekazać młodej siostrze atmosferę z czasów szkolnych, jak sprawić, by znalazła się w kręgu wspólnoty wychowanek, które tak często wracają do naszych domów, piszą listy, dzwonią.  Najlepiej, jak same spotkają się z dziewczętami! 28 grudnia 2014 r. odbyło się spotkanie sióstr i Wychowanek.

Przejęły nas ich wypowiedzi: że nasze Wychowanki przyjeżdżają do klasztoru jak do swego domu, że czują się związane z siostrami i miejscem, w którym skończyły przed laty szkołę. Ucieszyłyśmy się, że miłość Wychowanek przelewa się nie tylko na te siostry, które były wychowawczyniami, lecz także na wszystkie pokolenia sióstr. Dla rodziców Bożym błogosławieństwem są dzieci, a dla  naszego Zgromadzenia Bożym błogosławieństwem jesteście Wy – nasze Wychowanki,  które pragniecie tworzyć bliskie relacje z nami i naszym Zgromadzeniem. Wasze świadectwa bardziej zbliżyły nas do Waszego życia. Nasze Zgromadzenie jest otwarte na każdą Wychowankę, niezależnie od jej wieku, życiowej sytuacji czy stosunku do szkolnej przeszłości. Odczułyśmy ciepło, serdeczność, rodzinną bliskość, prostotę, szczerość, gotowość do współpracy z poszczególnymi siostrami i  Zgromadzeniem. Cieszymy się, że Najświętsza Panna Jazłowiecka jest dla Was kimś ważnym i bliskim, że Ją kochacie i czcicie oraz doświadczacie Jej obecności w swoim życiu.

*******************

_DSC1325 (1)Dla nas młodych sióstr spotkanie ze starszymi Wychowankami było ważne, ponieważ odkryłyśmy, że Wasze doświadczenie, mądrość i miłość są cennym skarbem, z którego pragniemy czerpać.  Jesteśmy wdzięczne Wam za każde dobro wyświadczone dla nas, naszego Zgromadzenia i dla wszystkich ludzi, wśród których żyjecie na co dzień.
*******************

Moje spotkanie z wychowankami, którym na przestrzeni lat dane było zaczerpnąć z ducha bł. Matki Marceliny, stało się swoistą pokoleniową wędrówką. Do tego niepokalańskiego albumu, w którym przechowuje się bezcenne fotografie najbliższych, zawsze mogę sięgnąć. Zaskoczyło mnie, że mimo upływu lat w sercach naszych wychowanek odnaleźć mogę tak żywą pamięć serca. Ileż w mniej wdzięczności, zaufania i nadziei na trwanie tej pokoleniowej łączności. To piękne, choć trudne zadanie…

*******************

Spotkanie z naszymi Wychowankami uświadomiło mi, że mamy podobne pragnienia, że nawet jeśli nie znamy się z czasów „szkolnych”, łączy nas szczególna więź miłości, którą całym sercem chcę pielęgnować. Cenne dla mnie było doświadczenie wzajemnej otwartości i szczerości. Przekonałam się, że autentycznie jesteśmy sobie bliskie, że tworzymy jedną Rodzinę. Ten wspólnie spędzony czas pozostawił we mnie dobre ślady i nie przesadzę stwierdzając, że były to ślady Boga:)

*******************

Dzięki szczerej i pełnej wzajemnej życzliwości rozmowie z wychowankami naszego Zgromadzenia mogę dziś nieco inaczej spojrzeć na dziewczęta, z którymi pracuje na co dzień, ale też na te które wracają do naszego wspólnego domu. Wiedziałam, że gro uważa, że Szymanów to dla nich drugi dom, ale usłyszenie tego od dziewcząt jakoś mocniej oddziałuje na świadomość. Poczułam też, że wymiar wspólnoty w Zgromadzeniu jest znacznie szerszy niż dotąd myślałam i to napawa optymizmem szczególnie patrząc na fakt, że wewnętrznie Zgromadzenie wraz z Polską przeżywa niż demograficzny.  J

*******************

Spotkanie z naszymi kochanymi Wychowankami ubogaciło mnie pod tym względem, że doświadczyłam jak bardzo są z nami związane wewnętrznie. Siostry (my również) są dla nich jak rodzina, a Szymanów jak dom, do którego chętnie wracają.  Pracuję w szkole jako westiarka i wiem, co mówią o Szymanowie w trakcie nauki, z jakimi trudnościami i przeżyciami się borykają. Osobiście dla mnie są bardzo bliskie, jak najbliższa rodzina. Cieszę się, gdy mogę im pomóc, wysłuchać, dać krzyżyk. Okazywanie miłości na różne sposoby zawsze jest dobrą inwestycją w człowieka i zawsze owocuje, jak o tym usłyszałam podczas wypowiedzi różnych Wychowanek. Tak więc postaram się inwestować w Nie całym sercem, nie tylko w obecne, ale i w dawne, i nie tylko czynem ale i modlitwą.

*******************

Oczekując na spotkanie, wyobrażałam sobie, że wszystkie Panie będą w podobnym wieku (nie wiedziałam tylko jakim) i prawdopodobnie z tej samej klasy. Kiedy drzwi się otworzyły, ku moje dziwieniu pojawiła się mieszana grupa wiekowa. Wtedy już byłam pewna, że  to spotkanie nie będzie tym, jakiego się spodziewałam. Właściwie to nawet  nie wiem czego dokładnie się spodziewałam, ale niezależnie od tego wszystko i tak zapowiadało się trochę niezwykle. I tak było. Każda z tych Pań miała przeżycia właściwe tylko sobie. Padały  imiona różnych Sióstr, które znałam tylko ze słyszenia,  dla mnie legendy: s. Ancilla, s. Alma, s. Irena… A tu proszę: przede mną siedziały Panie, które je znały, rozmawiały z nimi. Czułam się trochę jakbym wsiadła w wehikuł czasu i przeniosła się razem z naszymi Gośćmi do innego świata,  świata z ich dzieciństwa i młodości. Kiedyś jako dziewczynki biegały po szymanowskich korytarzach, a teraz w dalszym ciągu to miejsce nadal tak wiele dla nich znaczy, że są gotowe są przyjechać w niedzielny wieczór między Świętami i Nowym Rokiem, żeby nam o tym wszystkim opowiedzieć!

Zastanawiałam się, czy za 20, 30 lat znowu usiądą tu dziewczyny, które teraz są w Szymanowskiej szkole, aby odpowiedzieć o nas jakimś alumnatkom.

Wychowanki Zgromadzenia są częścią naszej historii i nie możemy stracić tego skarbu: żywego kontaktu z nimi, z tymi co były i tymi co będą. Cieszę się, że takie spotkanie miało miejsce. Może nie będzie to tylko ten jeden jedyny raz…

*******************

To są głosy naszych najmłodszych sióstr. Ja też Wam dziękuję za te przepiękne chwile wspólnoty, wspominania przeszłości i spojrzenia w przyszłość. Dzielenia się tym, co w życiu najważniejsze. Tak się tworzą więzi. O tym można przeczytać, ale dopiero ich doświadczenie, niemal dotknięcie sprawia, że stają się czymś żywym i osobistym. A chociaż była Was tylko grupa, to my w jakiś trudny do wytłumaczenia sposób widziałyśmy wszystkie nasze Wychowanki!  Dziękuję za świąteczne popołudnie pełne uroku i światła.

Matka Wawrzyna

Reklamy

Odpowiedz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s