Niezwyczajne zwyczaje szymanowskiej szkoły- dziś i 30ści lat temu

I LO i sMatylda (1)Niezapomniana nauczycielka języka polskiego Pani Agnieszka Nagalska wpadła na pomysł stworzenia kalendarium szymanowskich szkolnych zwyczajów. Spróbujmy więc. Czas upływa a zwyczaje się niemal nie zmieniają. Czytam o tych z 2015 roku i wracają wspomnienia:

Wrzesień- Imieniny klas pierwszych: 15 września był szkolnym świętem klas pierwszych, czyli tzw. Dniem Pierwszaka. Wnętrza obu klas pierwszych zmieniły się tego dnia dość radykalnie. Klasa Ig przeobraziła się w „Krainę Śpiochów”, w której niemal każdy znalazł atrybut prawdziwego śpiocha, czyli poduszkę lub kocyk. Natomiast klasa I liceum zamieniła się w „Krainę marzeń sennych”, w której naczelne miejsce zajmowało łoże z baldachimem. 200 kolorowych balonów również miało niemały wpływ na atmosferę panującą w klasie. Zatem, w tym roku w klasach pierwszych panował dość senny, ale na pewno nie smętny czy ospały nastrój. Oprócz tego, przez cały dzień pozostałe uczennice przekazywały wiele życzeń, uśmiechów, wyrazów sympatii, które miały jedną główną wymowę: witajcie wśród nas, dobrze, że jesteście!’

Październik-

Bal Jesienny:Ostatni, w 2015 roku odbył się pod hasłem „teatr”. Klasa IIIg przygotowała dekorację sali rekreacyjnej przywodzącą na myśl twórczość teatralną. Temu tematowi podporządkowane były korowody, czyli układy choreograficzne przygotowywane przez wszystkie klasy. Swoje umiejętności i posiadane dary i umiejętności, dziewczyny prezentowały również w ramach tradycyjnego konkursu „Talenty”. Jak zawsze podziwiałyśmy talenty wokalne, instrumentalne i aktorskie. O 22:00 bal powinien dobiec końca, ale roztańczone towarzystwo nie mogło opuścić parkietu.’

NOWA TRADYCJA- Jesienny Piknik Rodzinny- ‘Rozpoczęłyśmy mniej więcej o godzinie 15:00. Był juz rozpalony grill, przy którym zaczęły się gromadzić pierwsze przybyłe osoby. Usługiwały im energicznie s.Beata i s.Karolina. Mniej więcej w tym samym czasie swą piknikową działalność rozpoczęło stanowisko warsztatów lepienia ceramiki z glinki oraz studio fryzur.  Były wątki taneczne, a dokładniej gimnazjalistki zaprezentowały przybyłym wybrane tańce towarzyskie. Następnie jeden z tatusiów poprowadził mini-warsztaty taneczne pt. „Jak przetrwać wesele?”. Następnie około godziny 16:00 na plac, wjechał na sygnale wóz strażacki. Tak, tak! Na nasz piknik przyjechało dwóch ojców z franciszkańskiej Ochotniczej Straży Pożarnej w Niepokalanowie. Opowiedzieli nam o pracy strażaków, pokazali swój wóz, pozwolili przymierzyć różne elementy ubioru strażackiego… Na tarasie pod filarami znajdowała się „Loteria szymanowska”, której dochód jest przeznaczony na zakup nowego projektora multimedialnego. W loterii można było wygrać pyszne powidła, orzechy w miodzie, zioła z szymanowskiego ogródka oraz lalkę szymanowiankę.  Muzyczny koncert życzeń, tańce, gry i zabawy integracyjne miały nas zabawić i rozgrzać, lecz nie do końca się to udało. Dlatego tez zaplanowana na 18:30 wspólna modlitwa różańcowa rodzin, odbyła się godzinę wcześniej.’

 

 Listopad

Kominki z sIrmą i II LOKominki (04.11) „Kominki” to stara niepokalańska tradycja sięgająca swymi korzeniami szkoły w Jazłowcu na Ukrainie. „Kominki” to wieczór słuchania opowieści o domach i szkołach sióstr niepokalanek. Historie opowiada jakaś siostra, zazwyczaj starsza i mająca wiele „smakowitych kąsków” do przekazania. W czasie tego wieczoru można posłuchać historii radosnych i smutnych, opowieści o duchach, o ucieczkach z klasztoru, wygłupach i aktach heroicznych. Wszystkie one mają jednak związek z siostrami niepokalankami i ich uczennicami. „Kominki” to pragnienie, by każda nowa uczennica poczuła się częścią czegoś, co nie istnieje od dziś, ale ma swój początek w dalekiej przeszłości. Skąd nazwa „Kominki”? Ano stąd, że opowieści snuto na początku przy kominku, wokół którego gromadziły się dziewczyny i siostry opowiadające. „Kominki” odbywają się zawsze 4 listopada, w liturgiczne wspomnienie św. Karola Boromeusza. Jest to bardzo ważna data dla sióstr niepokalanek. Tego dnia siostry wspominają wprowadzenie Najświętszego Sakramentu do pierwszego domu zakonnego w Jazłowcu.’

Imieniny klas drugich:  ‘Jest to dla nich wesoły dzień, pełen niespodzianek, zwolnień z kartkówek :), życzeń i życzliwości. Klasy trzecie udekorowały drugakom klasy. Klasa II gimnazjum zmieniła się w Krainę Lodu, a klasa IILO w Kolorowy Jarmark. Po lekcjach zeszłyśmy wszystkie do auli, gdzie klasa IG zaprezentowała przedstawienie pt. „Karolinka i Hrabinka” przygotowane specjalnie dla naszych solenizantek. Nasze najmłodsze dzieci bardzo się napracowały, ale efekt był bardzo dobry.’

Grudzień

Mikołajki– takie jak były takie są i dzisiaj: w holu wiszą piernikowe serca i igliwia. Dzień zaczyna się o 5.00.  Mikołaj razem z orszakiem Aniołków budzi dziewczyny o 5.00 (poproszę o piosenkę) . Wszyscy zbierają się w ślicznie udekorowanym holu. Zaczyna się poszukiwanie swojego piernika bo do każdego piernikowego serca przyczepiona jest karteczka  z imieniem i nazwiskiem  i rymowanką albo z życzeniami.

Wigilia: niezmiennie od lat na początku ksiądz kapelan odprawia Mszę Św. Następnie rozpoczyna się tłumne składanie życzeń i łamanie się opłatkiem. Po jakiejś godzinie zaczyna się  wieczerza. Pojawiają się tradycyjne pierogi, kompot z suszu, barszcz z uszkami, ziemniaki, ryba, kutia i pierniki. Kolejny punkt programu to jasełka, wystawiane przez klasę maturalną. Po jasełkach na górnym holu odbywa się kolędowanie. Scenografia kolędowania jest magiczna. Dawniej wszędzie stały podesty ze stosami karteczek. Dziś odbywa się wśród kartonów ze świątecznymi karteczkami. Co roku dekorację robi II klasa. Wybierają dowolny motyw przewodni i tworzą pasujące do niego kartony na karteczki. Mogą zrobić miasto, albo oprzeć scenografię na motywach świąt (kartony to prezenty pod choinką).  Każdy karton to jedna klasa, siostry, nauczycielki. Jak zwykle karteczki są malutkie i  ręcznie robione. Uczennice je produkują je przez cały grudzień. Około 23.00 rozpakowywane są kartony z karteczkami.  Niestety tradycja wigilijnego śniadania przepadła! Do dziś pamiętam smak po-wigilijnego, śniadaniowego ciasta drożdżowego.

Styczeń

Studniówka-Jak to wyglądało w 2015 roku:  ,Najpierw Msza Święta w  intencji pomyślnego zdania egzaminu dojrzałości. Następnie wszyscy przeszli do sali rekreacyjnej, gdzie bohaterki dnia zaprezentowały długo przygotowywanego poloneza. Potem rozpoczęła się zabawa. Już po raz trzeci, przewodził jej Sylwester Laskowski, nasz ulubiony Wodzirej z zespołu Double Wings.  O godzinie 1:00 na salę wkroczyły dziewczyny z klasy drugiej LO, które rokrocznie przygotowują kotyliony. Każda maturzystka i jej partner otrzymali nową tożsamość i musieli znaleźć swoją „połówkę” (np. Romeo szuka Julii). W tej nowej parze należało zatańczyć jeden taniec. Studniówka trwała do 6:00.” 

Za moich czasów już same przygotowani były wyzwaniem. W sklepach nie było niczego. Ktoś wymyślił dekorację blejtramów obleczonych niebieskimi materiałami. A te materiały to po prostu farbowana na różne odcienie niebieskiego tetra. Ogrom pracy!  Problemem było znalezienie sobie chłopaka na studniówkę. Czasem ratował sytuację kuzyn, czasem brat koleżanki. Kolejne wyzwanie stanowiły stroje studniówkowe. 1986 rok to czas ‘zaopatrzeniowych niedoborów’. Nasze mamy stawały na głowie, żeby zdobyć jakieś tkaniny i dać krawcowym do uszycia. Efekty i tak były dość mizerne. Rodzice przywozili też na studniówkę ciasta i … siedzieli w sali studniówkowej. Taka loża obserwatorów…

Bal gimnazjalny- skoro jest gimnazjum to pojawił się i taki zwyczaj. Wygląda podobnie jak studniówka, tyle, że kończy się o północy.

Luty

Bal zimowy„ Bal 2015 odbył się pod hasłem FILM . Rozpoczęłyśmy korowodami, które zostały ułożone do muzyki pochodzącej z różnych filmów. Zobaczyłyśmy więc układy nawiązujące do: „Teen Beach” (Ig), „Skyfall” (IIg), „High School Musical” (IIIg), „Różowa Pantera ” (I LO), „Deszczowa piosenka” (II LO). Za najlepsze zostały uznane układy klasy IIg i I LO. Tegoroczne Talenty były natomiast popisem umiejętności aktorskich. Do łez rozbawiła wszystkich finalna scena „Titanica” w wykonaniu kl. III LO oraz dwie scenki kl. II LO z popularnej polskiej komedii „Sami swoi”. O godzinie 21:30 odbył się Konkurs Piosenki Filmowej, podczas którego usłyszałyśmy utwory pochodzące z filmów „Kraina lodu”, „Camp Rock”, „Wielki Gatsby”, „Herkules”, „Anna German”. Na tegorocznym balu odbyły się również wybory Miss Balu Zimowego 2014. Każda klasa wytypowała swoją kandydatkę do tego tytułu. Dziewczyny musiały przejść cztery próby, mające na celu wyłonienie tej jedynej. Najpierw zaprezentowały się w swoich balowych kreacjach. Następnie musiały wykazać się wiedzą z różnych szkolnych dziedzin. W trzeciej konkurencji musiały udowodnić, że znają praktyczne zastosowanie zasad savoir-vivre w tym, co dotyczy nakrywania do stołu. W ostatniej konkurencji nasze dziewczyny wykazywały się umiejętnością znalezienia się w sytuacji nietypowej. Jak zawsze podczas Balu Zimowego, w czarnym refektarzu przygotowany był bufet ze słodkościami różnego asortymentu. Palce lizać. Zakończyłyśmy zabawę o 23. Błyskawicznie posprzątałyśmy i o północy wszyscy byli w łóżkach.

 

Czas zatrzyma się w miejscu. Wyglądało to dokładnie bardzo podobnie. Wybory Miss były prostsze. Zwykły pokaz mody. Najbardziej utkwił mi w pamięci bal na którym Miss została Sylwia Leszczyńska. Startowały rożne śliczne dziewczyny i … korpulentna Sylwia w zwoju z pomarańczowego szyfonu. Zaczął się pokaz mody w rytm muzyki i Sylwia pobiła rywalki murzyńskim wręcz poczuciem rytmu, świetnymi ruchami, tańcem. Wygrała! Pamiętam to, bo byłą moją przyjaciółką , a szyfony dostała ode mnie!

 

Marzec

Dzień Trzeciaka ‘jest dniem okazywania szczególnej życzliwości uczennicom ostatnich klas, które już niedługo opuszczą mury naszej szkoły. Zmienione dekoracje klas pozwoliły naszym trzeciakom poczuć się wyjątkowo. Klasa III LO przeobraziła się w wieś. W klasie pojawił się stosowny zwierzyniec, garderoba rozwieszona na sznurze, coś na ząb (smalec, kiełbasa, ciasto drożdżowe, ogórki kiszone, chleb, miód…), atrybuty dobrego rolnika 🙂  Każda trzecioklasistka otrzymała malutki słoiczek z miodem z ciekawą sentencją. Natomiast klasa IIIg stała się Krainą Bajek, w której gościli bohaterowie z różnych bajek. Imieninowe przedstawienie przygotowała kl. IIg. Był to „Kot w butach’.’

 

Kwiecień- Misterium na Wielki Post- W 2016 roku planowane jest Misterium o Miłosierdziu.

Maj – Piknik wiosenny- nowa tradycja

Czerwiec– szkolne wycieczki

A już poza kalendarzem: wystawianie przedstawień  teatralnych, minimum 2 x w roku.  Wyjazdy do teatru, opery narodowej, do kina i na wystawy. Za moich czasów szło się 6 km poboczem drogi z Szymanowa do Niepokalanowa. Potem pociąg – teatr- i nocny powrót tą samą trasą. I niezapomniana piosenka marszowa „Całowała babka, całowała babka dziadka w nos. Dziadek babkę klepnął w papkę, babka dziadka klepła w nos’. I tak to wesoło maszerowało 30ści dziewczyn koło północy z pieśnią na ustach!

I na koniec- proszę, znajdźcie chwilkę i uzupełnijcie mój tekst o swoje wspomnienia. To co udało się spisać powyżej to jedynie osnowa ogromnej szymanowskiej tradycji. Utkajmy z naszych wspomnień obszerny kilim! Piszcie na beatar077@gmail.com.

Opracowała Beata Rudnicka (matura Szymanów 1986) na podstawie http://www.szymanow.edu.pl oraz rozmowy z Siostrą Bogną , Dyrektorką Szymanowskich szkół

 

Reklamy

Odpowiedz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s