Przypis

20150926_180658Artykuły moich uczennic otworzyły we mnie wspomnienia. Klaudia napisała o Pani Kozłowej, a ja pamiętam i Ją i jeszcze inną Panią. Do niej chodziłyśmy tylko w sobotę, ponieważ mieszkała bardzo daleko i na pewno podczas zwykłej rekreacji nie zdążyłybyśmy z powrotem. Więc mijałyśmy chałupę Pani Kozłowej, potem ostatni dom we wsi i dalej szłyśmy ścieżką przez pola aż po horyzont (który ciągle się przesuwał). Na końcu naszej trasy (bo pola się ciągnęły dalej) był dom otoczony drzewami a w podwórku studnia.  W domu mieszkała samotna kobieta, w głuszy bez elektryczności, bo jak tu ciągnąć linię tak daleko poza wieś? Zauważyłam, że jest jakaś dostojna,  w koku z siwych włosów i z pięknymi rękoma (na wsi!). Zaczęłyśmy rozmawiać. Od razu można było poznać, że nie jest stąd. Okazało się, że mieszkała przed wojną w Warszawie, na ulicy Filtrowej, co mnie ucieszyło, bo też jestem z Ochoty. Posypały wspomnienia z powstania… słuchałam  łapczywie, bo moja Mama też zaczynała powstanie na Placu Narutowicza.

Nigdy się nie dowiedziałam, kto to był? Dlaczego tu? Dlaczego tak samotnie?….

Klaudia napisała, że Siostry dały im, tym pomagającym dziewczynkom, ale na co dzień mało subordynowanym uczennicom, nagrodę. Świetna była reakcja mojego męża: „Siostry wszystko widzą”.

We wspomnieniu Moniki pojawiło się nazwisko Macieja Prusa, słynnego reżysera teatralnego, którego rzeczywiście przywiozłam do Szymanowa. Ponieważ był stan wojenny, więc wystawiłyśmy „Dziadów” cz. III a dokładniej scenę więzienną – tak na czasie! Pokazałyśmy mu to przedstawienie. Ewa Staniaszek dzielnie nauczyła się opowiadania Sobolewskiego na pamięć… i przy słowach:

„…łańcucha podźwignąć nie może…” upuściła łańcuch od… krowy, który trzymała w ręku. Maciek szeptem spytał mnie, kto to wymyślił, a kiedy odpowiedziałam, że ja, powiedział: okropne.

Wysłuchał do końca i z emocją zerwał się, jak przystało na wielkiego artystę. Zaczął chodzić po sali (rekreacyjnej) i krytykować wszystko, co się dało, Ewa już płakała. Zapytał: Dziewczyny, co Wy gracie? Przecież to jest o Was, o młodych ludziach, którzy są w więzieniach za przekonania polityczne. Genialność takiego odczytania tekstu w połączeniu z rzeczywistością stanu wojennego podziałała na dziewczyny tak, że zaczęły grać lekko wspierane przez tego wybitnego reżysera Macieja Prusa. Nie wyobrażacie sobie, jak one to zagrały! Tekst mówiły, a nie recytowały – były współczesnymi dziewczynami w spodniach, poruszającymi się swobodnie i naturalnie, a nie pensjonarkami przebranymi za filaretów. To była dla mnie lekcja pokory i wszystkie inne lekcje razem wzięte.

Ewa dzisiaj jest nauczycielką języka polskiego i zapewne stojąc po mojej stronie pamięta swoją lekcję.

A „Dziady” M. Prusa, które widziałam w Teatrze Dramatycznym w 1979r., pamiętam do dziś, również dlatego, że je dogłębnie przegadałam w klasztorze sióstr franciszkanek z samym reżyserem, a potem z Haliną Mikołajską w nocy, w… Szymanowie.

Skoro już o teatrze mowa, to jeszcze słów kilka o tym, jak się wybrałyśmy do teatru. Najpierw zaproponowałam moim uczennicom wyjazd na „Pana Cogito” w Teatrze Powszechnym – Zbigniew Zapasiewicz recytował wiersze Herberta. Trochę się bałam, no bo taki trud dla jednego aktora bez scenografii i kostiumów… Ale moje uczennice chciały pojechać na te przedstawienie.

Po obiedzie więc szybko się przebrały (w galowe stroje? -chyba nie- nie pamiętam). Najpierw wsiadłyśmy w autobus, potem w pociąg, który wtedy przyjeżdżał, kiedy chciał, następnie w tramwaj z Dworca Śródmieście w kierunku Pl. Waszyngtona. I już byłyśmy! Godzinne przedstawienie (chyba tak?) – i z powrotem do domu- najpierw tramwaj, potem pociąg, wreszcie po ciemku, w nocy 6 km na piechotę. W łóżkach byłyśmy ok. 1-ej w nocy. A rano normalne lekcje. Na polskim miałyśmy o czym rozmawiać!

Takie były moje uczennice i takie były Siostry, które nam na to pozwalały.

Agnieszka Nagalska

Reklamy

Odpowiedz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s